Zupełnie nie rozumiem, czemu pisanie kolejnego rozdziału przychodzi mi z taką łatwością, ale może nie muszę tego rozumieć.
Aktualnie mam ponad 7000 słów, a jeszcze tyle muszę w nim zmieścić…
Będzie długi, sentymentalny i mocny <3
Będzie trochę wspominek, trochę starych znajomych i Naley moment!!!
Uwielbiam to jak bardzo rozwinął się Nathan. I to jak ciągle się rozwija. Nigdy bym nie przypuszczała, że mój książkowy syn ma tak mocny charakter!
Ten rozdział będzie totalnie on fire.
Do zobaczenia!