Czy nienawidzę nowego masakrycznie krótkiego rozdziału billdipa? Absolutnie. Czy umiem go jakkolwiek naprawić? Absolutnie nie.
Przykro mi, moj lvl w pisanie jest tak chybotliwy i niestabilny, że niezręczne momenty mogą się pojawiać tylko po to, by poprzedzić rozdział na 3k słów. Musimy przez to przejść, może później będzie lepiej.
Nie oczekiwałbym jednak za wiele.