niejestemtwoimbogiem

Hej Wszystkim, którzy nadal czekają na kontynuacje!
          	
          	Przychodzę to trochę się kajać, to trochę obiecywać. Na wstępie zaznaczę, że historia na pewno BĘDZIE KONTYNUOWANA. 
          	
          	Jeśli będziemy zbliżać się do jej zakończenia postaram się Wam to w jakiś sposób zasygnalizować, by Was do tego przygotować ;)
          	
          	Moja długa nieobecność tutaj (nie będę owijać w bawełnę) wynika z mojego ADHD. Mam miljon pomysłów na sekundę i równie wiele historii, które piszę dla samej przyjemności i zdarza mi się na jakiś czas zaniedbać jedną na rzecz drugiej. Oczywiście przepraszam Was za trzymanie Was w tym napięciu i przysięgam, że kolejny rozdział się pisze. Właściwie to sam, bo jak pewnie zauważyliście ta historia zaczęła w pewnym sensie żyć własnym życiem i poniekąd zbuntowała się w trakcie, chwytając za własne lejce. Mam nadzieję, że wyszło jej to na dobre.
          	
          	Nie przedłużając już, dzięki za to, że jesteście i naprawdę niezmiernie mnie motywuje to, że mimo ciszy z mojej strony nadal komentujcie i dajecie znać o tym, że historia Arieli i Anastazji wciąż ma swoich czytelników.
          	
          	Do przeczytania!
          	INUG

___anee___

Hej! Mam dla ciebie propozycję! :)
          
          Wykonuję płatne okładki oraz inne grafiki na zamówienie. Próbuje trochę się rozkręcić i zacząć w końcu spełniać się zawodowo :) 
          
          Dlatego przychodzę z pytaniem czy nie potrzebne ci grafiki? Jeśli nie jesteś pewn(y/a) to zapraszam do mojej Graficiarni! 
          
          https://www.wattpad.com/story/355527745?utm_source=android&utm_medium=link&utm_content=story_info&wp_page=story_details_button&wp_uname=___anee___
          
          A jeśli nadal cię to nie przekona to wpadaj na mojego Instagrama, gdzie publikuje swoje prace :) 
          
          https://www.instagram.com/anna.grafka?igsh=MXNieXhqaHoybDgzeA==
          
          Mam nadzieję, że do napisania :) 
          Miłego dnia!

niejestemtwoimbogiem

Hej Wszystkim, którzy nadal czekają na kontynuacje!
          
          Przychodzę to trochę się kajać, to trochę obiecywać. Na wstępie zaznaczę, że historia na pewno BĘDZIE KONTYNUOWANA. 
          
          Jeśli będziemy zbliżać się do jej zakończenia postaram się Wam to w jakiś sposób zasygnalizować, by Was do tego przygotować ;)
          
          Moja długa nieobecność tutaj (nie będę owijać w bawełnę) wynika z mojego ADHD. Mam miljon pomysłów na sekundę i równie wiele historii, które piszę dla samej przyjemności i zdarza mi się na jakiś czas zaniedbać jedną na rzecz drugiej. Oczywiście przepraszam Was za trzymanie Was w tym napięciu i przysięgam, że kolejny rozdział się pisze. Właściwie to sam, bo jak pewnie zauważyliście ta historia zaczęła w pewnym sensie żyć własnym życiem i poniekąd zbuntowała się w trakcie, chwytając za własne lejce. Mam nadzieję, że wyszło jej to na dobre.
          
          Nie przedłużając już, dzięki za to, że jesteście i naprawdę niezmiernie mnie motywuje to, że mimo ciszy z mojej strony nadal komentujcie i dajecie znać o tym, że historia Arieli i Anastazji wciąż ma swoich czytelników.
          
          Do przeczytania!
          INUG