hejka,
przez ostatni prawie miesiąc nie było mnie wcale, właściwie od pewnego czasu mnie tu nie ma już. zero publikacji, nic, dzisiaj wyjaśniam wszystko!
przes ostatni czas, więcej niż ten czas, w którym mnie nie było zdawałam sobie sprawę, że mój pewien etap właśnie kończy się - moja era wattpada i pisarstwa. no jasne kocham to robić, bo piszę mniej więcej od 10 rolu życia, a w tym będę miała już 20, to mamy spędzone nad tym co kochałam 10 lat. moja przygoda z wattpadem zaczęła się w 2018 roku, w tym byłoby już z 7 lat od kiedy tu jestem, to szmat czasu. może niw dorobiłam się niewiadomo czego, niewiadomo jakiej ilości obserwujących, "fanów" i dzieł napisanych, to miło wspominam ten czas tu i te wszystkie znajomości, które trwają do dziś, ale i te, które były tylko na chwilę. to dziwne, ale to właśnie tutaj poznałam swoją przyjaciółkę i dalej ze mną jest, za co jej dziękuję, mimo iż często nie piszemy do siebie to wiwm, że mogę na nią zawsze liczyć. nawet tutaj poznałam swoją pierwszą taką prawdziwą miłość, niestety bez braku happy endu, ale właściwie dziękuję jej za ten czas razem, za wszystkie wspólne chwile, mimo, że nie było najlepiej potem.
przyznaje, gdzieś w tym wszystkim zagubiłam się, straciłam tą radość z pasji, przestałam pisać z radości, lecz z przymusu, może dlatego pisanie opornie mi idzie, nie mam pojęcia. zaczęłam wątpić w siebie i swoje umiejętności, zadając sobie pytania, czy w ogóle to co pisze ma sens? czy ma sens walczyć o marzenia? nie wiem, jeszcze nie znalazłam odpowiedzi na to pytanie. czy znajdę? trudno powiedzieć, wiem trzeba czasu.
(drugą część dostaniecie w odpowiedzi bo limit ;-;)