Cóż... zmartwychwstałam! (wkońcu )
Pewnie nikt o mnie nie pamięta, czego się nie dziwię.
Przyznaje bez bicia, że zawaliłam. Stanęłam w martwym punkcie dosłownie w każdej książce, nic nie poszło do przodu przez ten cały czas.
Nic nie dodawałam, nic nie pisałam do was. No po prostu masakra.
ALE niedawno dopisałam troszkę słów do Drarry.
Dzisiaj napisałam więcej. Powiem szczerze, nie jestem zadowolona z tego jak wyglądają moje książki, ale chcę się poprawić. Wena zginęła, i ciągle jej nie ma. Dorosłe życie przyszło szybciej niż bym tego chciała, zawaliło się dużo spraw, wiele kłótni, problemów. Miałam na głowie egzaminy na koniec tego roku szkolnego, które mam nadzieje że zdałam i zaczęły się wakacje, ale mimo to nie mam siły żeby choćby pomyśleć o pisaniu. Ale Wattpad to rzecz, o której nie jestem w stanie zapomnieć i nigdy tego nie porzucę. Dlatego jestem tu teraz żeby wam powiedzieć że wracam! Nie wiem jak to pójdzie, dlatego nic nie chce obiecywać, ale będę się na pewno starać jak tylko będę mogła.
Przez następne kilka dni będę pisać rozdział do Drarry, więc wyczekujcie
Kocham was i do zobaczenia w rozdziale! <33