perikymata
Chciałam tylko napisać, że nie bądźcie takimi frajerami jak ja, którzy dzwonią po policję, a potem ją odwołują, bo sprawca was ubłagał i poszło po oświadczeniu tylko. Szkody mojego auta wzrosły, bo okazuje się, że teraz skręca samo w prawo.
Czuję, że batalia z ubezpieczycielem będzie… ciekawa, bo już mi wskazali warsztaty u pana Tadzia w garażu, a mnie naprawa auta z 2025roku interesuje jedynie w ASO, co jest chyba oczywiste?
No niestety dałam się ubłagać „a bo mandat drogi blabla” to teraz będę miała.
Czekają mnie wizyty rzeczoznawcy przez to (wolne w pracy), konieczność auta zastępczego (koszty, a potem wnioski o zwrot kosztów).
Idę płakać i spać. Jakoś na dniach postaram się wrócić do czytania u was:(
Super xD
Kszeptem
@ perikymata o matko kochana, to prawdopodobieństwo, że to pokryje szkody jest myślę że znikome O.O
•
Reply
perikymata
@Kszeptem ja teraz staje obok siebie, bo ubezpieczyciel proponuje mi wgl gotówkę, za które ja mogę sobie sama to auto naprawić (albo teoretycznie nie), a szkody są ogromne i od blachy, po elektronikę i osie kół. A jak nie to wspomniane warsztaty u Pana Tadzia. A taka gotówka jest zwykle (zawsze) niższa niż naprawa w ASO. Z obecnością policji byłoby trochę łatwiej, bo tutaj świadków, ani nic... oby tylko gościu nie zaczął kręcić:(
•
Reply