roads_untraveled
lubię tu sobie czasem wracać i zerkać na to, co było prawie że całym moim (nastoletnim) życiem.
świetnie tu było, wiecie. tworzenie tych wszystkich przesłodzonych historii, pisanie rozdziałów na kolanie (których teraz nie jestem w stanie przeczytać bez krzywienia nosem) i wstawianie ich o różnych, dziwnych porach. albo różne dyskusje z Wami w komentarzach.
mój najlepszy czas, wtedy to się człowiek nie bał świata, ani nie martwił tyloma rzeczami, które później przyniosło życie.
czasem wyobrażam sobie, że mam znów te 17/18 lat i piszę dla was Pomóż mi albo inne głupotki. w tym wyobrażeniu kończę też to, co pozostawiłam bez zakończenia.
wielokrotnie też przymierzam się, by jednak przywrócić publikację tych prac, ale... jak to mówią: kiedyś to było, teraz to nie ma.
było naprawdę super.
bardzo dużo znaczyło dla mnie to miejsce, jak i każdy czytelnik, jaki pojawiał się na moim profilu. nie wiem, czy wam kiedykolwiek za to podziękowałam, ale jestem wdzięczna, bardzo. pomogliscie mi uwierzyć, że może jednak potrafię pisać.
-solivagantic
mam nadzieję, że kiedyś jednak zdecydujesz się, aby przywrócić prace. śledziłam cię od 2019 roku, towarzyszyłaś mi przez różne konta i zdecydowanie umiliłaś całe moje nastoletnie życie haha. fajnie byłoby czasami cofnąć się i powspominać, dlatego dalej (mimo że już tyle minęło odkąd cię nie ma!) zaglądam czasem na twój profil z nadzieją, że coś tu znajdę :)
•
Balas