Uwaga... Zmieniłam nick. Dla jednych będzie to kontrowersyjna decyzja, dla innych dziwna, dla trzecich nic się nie zmieni. A dla mnie? To jakiś przełom na tej platformie. Nie będę ukrywać, że poprzedni był wymyślony na prędce, żeby mieć tu cokolwiek do założenia konta. I tak zostałam Sophirą, co nijak miało się do mnie, bo w żaden sposób nie jest powiązane chociażby z moim imieniem. A Dark? Po czasie uważam ten dopisek za dość żenujący. Bo początkowo chciałam pisać anonimowo i gdybym miała być może kiedyś coś wydać, miałam to zrobić pod pseudonimem. A dziś? Dziś chcę żebyście znali mnie i to, co kojarzy się ze mną, w jakiś sposób oddaje mnie. Nie użyłam nicku z czasów nastoletnich, chociaż mogłam. Tworzę coś nowego. Saphirah nawiązuje do tego co lubię, co jest dla mnie w jakiś sposób ważne. A szafir, to przecież przepiękny kamień. Mam nadzieję, że przyzwyczaicie się do tej zmiany. I dziękuję, że ze mną jesteście <3 PS. Mam nadzieję, że nie napisałam tego zbyt chaotycznie, ale piszę teraz, już, od serca, po prostu wylewając z siebie to, co teraz czuję.