Co chwila są podnoszone głosy, że ktoś skacze w worku, ale to co się dzisiaj wydarzyło w skokach powinno dać jasny sygnał FIS-owi, że należy coś zmienić z kontrolami, ze wszystkim.
Czy coś realnie ulegnie zmianie? Nie zdziwi mnie jak nie. FIS pewnie pogada, że zastanowi się rozwiązaniem problemu i będzie się tak zastanawiać dopóki sprawa nie ucichnie i nie trzeba będzie wprowadzać żadnych zmian. FIS to jednak FIS
Ps. Niesamowicie bawią mnie teraz słowa Forfanga i innych norwegów, że to Austriacy muszą mieć coś nielegalnego w sprzęcie, że tak skaczą.