Frigg przyjrzała się rzeźbionemu oparciu. Jaka była szansa, że ją utrzyma? Ci dwaj ewidentnie planowali kradzież, jako przyszły mag praktyk, nomen omen stróż prawa i porządku, miała wręcz moralny obowiązek poznać ich tożsamość. Przynajmniej tak sobie wmawiała, odgarniając na boki fałdy rozłożystej spódnicy i szukając stabilnego oparcie dla stopy.
_______
Mały przedsmak kolejnego rozdziału : ) Po więcej zapraszam jak zwykle w środę!