Chciałabym powiedzieć, że wróciłam do żywych, ale myślę, że jest już trochę za późno. Nah, jak widzę jakie książki zostają wydane mam w głowie tylko jedno ''Boże, Aleksandra, gdybyś tylko nie porzuciła pisania, przerzuciła się na popularne shipy to teraz ty byś nagrywała jakieś ckliwe tiktoki o tym, że twoja książka (która pewnie by ssała na każdym kroku) zostaje wydana.'' Wracając... no zjebałam. Definitywnie. Najbardziej tym, że gdyby nie ta moja przerwa w pisaniu miałabym lepsze skille. No porażka. Btw, właściwie cieszę się, że niektóre wattpadowe książki zostają wydane. Nie ma nic lepszego jak powrót do pracy i oddanie się odmóżdżeniu. Nie lubię relaksować się przy czymś nudnym.
btw v2.
HAIKYUU JEST ZAJEBISTE!