WAŻNE OŚWIADCZENIE
Jeżeli jeszcze ktoś o mnie pamięta, oświadczam, że nie zniknęłam z Watt. Nadal tu jestem. Po prostu nie publikuję i publikować w tej chwili nie zamierzam. Nie informuję o kolejnych wygranych w konkursach pisarskich. Nie dodaję też ogłoszeń na tablicę, bo to mi jedynie szkodziło, bo spadały obserwacje - widocznie za sam fakt, że coś się tu na profilu pojawiło. To samo się działo, gdy publikowałam opowiadania czy rozdziały: liczba wyświetleń bliska zeru, a obserwacji natychmiast -10. Nie żartuję nawet!
Dlatego przestałam dawać znaki życia. To nie miało sensu.
Ostatnio lawinowo spadają mi obserwacje, gdy nic nie dodaję, więc zdecydowałam się opublikować ten śmiały post. TO NIE TAK, ŻE NIE ŻYJĘ. Po prostu przestałam widzieć sens w dzieleniu się swoimi tekstami - ze względu na moje samopoczucie i ogólne zdrowie psychiczne. Nie mówię, że całe środowisko Wattpada jest toksyczne, ale jest w nim wiele aspektów, które wpływają na mój nastrój i postanowiłam się od nich odciąć.
I wiecie co?
Od dawna czuję ulgę, że nie czekam już na żadne reakcje ze strony czytelników. Nie denerwuje się, kiedy mój w pocie czoła dopieszczany tekst po wysiłku fizycznym oraz umysłowym w życiu prywatnym po prostu jest w moich plikach, a nie poddaje się pod ocenę typu "warto czy nie warto w ogóle to tej @szwaczko zaglądać? Kto to w ogóle jest?! Skoro nie jest szczególnie poczytna, to po co mam ją śledzić?! Bez sensu."
Powtórzę to raz jeszcze: nie odeszłam z Watt, tylko nie publikuję. Jeżeli kiedyś za milion lat moje książki będą jakimś cudem wydane, to wtedy będzie można się z nimi zapoznać. Z uwagi na opisany stan, w tej chwili nie widzę innej możliwości.
Jeżeli ktoś chciałby włączyć się do dyskusji na ten temat, choćby @pisarskiWatt09 , @ZatokaGwiazd czy @KlubWiecznychPisarzy to zapraszam.