ta_z_pieprzykiem

Minął rok od publikacji Ciastka. Jak dziś pamiętam ten stres po kliknięciu "publikuj" pierwszego rozdziału. Wątpliwości, czy Wam się spodoba i radość z pierwszych wyświetleń, polubień i komentarzy, pierwszych obserwacji mojego profilu. Dziękuję, że czytacie, że jesteście ❤️

ta_z_pieprzykiem

@ Anciapancia3625  dzięki ❤️ Ponurak jest bardziej dojrzały, mam nadzieję, że Ci się spodoba:)
Reply

Anciapancia3625

@ ta_z_pieprzykiem  Ciastek był super teraz muszę dokończyć Pana Ponuraka 
Reply

ta_z_pieprzykiem

Minął rok od publikacji Ciastka. Jak dziś pamiętam ten stres po kliknięciu "publikuj" pierwszego rozdziału. Wątpliwości, czy Wam się spodoba i radość z pierwszych wyświetleń, polubień i komentarzy, pierwszych obserwacji mojego profilu. Dziękuję, że czytacie, że jesteście ❤️

ta_z_pieprzykiem

@ Anciapancia3625  dzięki ❤️ Ponurak jest bardziej dojrzały, mam nadzieję, że Ci się spodoba:)
Reply

Anciapancia3625

@ ta_z_pieprzykiem  Ciastek był super teraz muszę dokończyć Pana Ponuraka 
Reply

ta_z_pieprzykiem

Jak miło patrzeć, jak niektórzy "pochłaniają" moje opowieści całe w ciągu jednego dnia! Miód na serce, dziękuję!

ta_z_pieprzykiem

@ TaniaBennets  taak, to Ty❤️ chodzi mi po głowie romans biurowy kawowego magnata z tragedią w tle i świeżo upieczonej studentki. Czytałabyś? 
Reply

TaniaBennets

@ ta_z_pieprzykiem  to ja !!!! Jakie plany na kolejną książkę ? 
Reply

ta_z_pieprzykiem

- To moja przyszła żona. - wypaliłem, nim zdążyłem się zastanowić, czując jak wszystkie pary oczu zwracają się na mnie. - Która najwyraźniej kolekcjonuje w lodówce części ciała swojej rodziny. - naprawdę powiedziałem to na głos.
          Dziś wieczorem ostatni rozdział Ponuraka! 
          
          Z trudem kliknęłam przycisk "powieść zakończona". Jestem ciekawa Waszych reakcji i komentarzy, bo bez nich ta historia nie istnieje. A moim marzeniem jest, aby zagościła na Waszych półkach w papierowej wersji :)

ta_z_pieprzykiem

"Świst. 
          Kula, która wychodzi z lufy pistoletu wydaje z siebie do niczego nie podobny dźwięk. Może nikt tego nie słyszy, ale ja tak. Słyszałem to miliony razy, a tym razem tuż obok swojego ucha. Ostatnio ten świst rozerwał mi kawałek skóry, jak uciekałem z Capo z włoskiego piekła. Podobno przed śmiercią widzi się swoje życie, jak w przyspieszonym filmie. Ja nie widziałem nic, oprócz postawy drobnej kobiety w źle pofarbowanych włosach." Dziś o 20:00 zapraszam na kolejny rozdział Ponuraka, szykujcie kanapki z mortadelą!