theothersideofwilka

h-hey, guys
          	
          	chciałam zrobić taki mały wstęp, bo może juz widzieliście, że wstawiłam swoje pierwsze... coś. nawet jeśli na razie są tutaj ze mną dwie osoby, swoją drogą obie mi znane (takie życie początkujących XDD)
          	
          	będąc przy temacie 'początkujących'... ta historia opiera się właśnie na grupie dzieciaków, którzy najpierw związani byli ze sobą jedynie przyjaźnią i miłością do muzyki. potem jak zwykle doszły do tego większe plany, a co za tym idzie, nieuniknione komplikacje.
          	
          	nie żebym specjalnie wiedziała, jak to jest być znanym. i o to właśnie po części chodziło. kto by się spodziewał, że pewna osoba o wpół do drugiej w nocy pomyśli sobie: "hej, jak by to było mieć własny rockband?", a potem NA DOMIAR ZŁEGO wymyśli cały świat przedstawiony i jeszcze lore każdej postaci? specyficzne hobby, wyjątkowo wciągające though. 
          	
          	cóż mogę powiedzieć. mam jedynie nadzieję, że moja wena na pisanie nie będzie trwała tyle, ile zachowanie powagi przez Theo.
          	
          	-> https://www.wattpad.com/1641506930-kind-of-new-chapter-00-prologue
          	
          	na końcu chciałam jeszcze dodać (i ostrzec), że to wszystko jest mocno niedoskonałe. początkowo konceptem było, by fabuła pozostała jedynie... moja. nie wiem, jak to się stało, że to opublikowałam (oj, ani czy to dobrze, haha). 
          	
          	nie staram się pisać jak edgar poe. jeśli oddałam taką emocję, o jaką mi chodziło — jak na razie wystarczy :P
          	
          	miłego czytania, kociaki

St4rry2011

@theothersideofwilka Napewno przeczytam jak znajdę wolną chwilę :>
Reply

theothersideofwilka

h-hey, guys
          
          chciałam zrobić taki mały wstęp, bo może juz widzieliście, że wstawiłam swoje pierwsze... coś. nawet jeśli na razie są tutaj ze mną dwie osoby, swoją drogą obie mi znane (takie życie początkujących XDD)
          
          będąc przy temacie 'początkujących'... ta historia opiera się właśnie na grupie dzieciaków, którzy najpierw związani byli ze sobą jedynie przyjaźnią i miłością do muzyki. potem jak zwykle doszły do tego większe plany, a co za tym idzie, nieuniknione komplikacje.
          
          nie żebym specjalnie wiedziała, jak to jest być znanym. i o to właśnie po części chodziło. kto by się spodziewał, że pewna osoba o wpół do drugiej w nocy pomyśli sobie: "hej, jak by to było mieć własny rockband?", a potem NA DOMIAR ZŁEGO wymyśli cały świat przedstawiony i jeszcze lore każdej postaci? specyficzne hobby, wyjątkowo wciągające though. 
          
          cóż mogę powiedzieć. mam jedynie nadzieję, że moja wena na pisanie nie będzie trwała tyle, ile zachowanie powagi przez Theo.
          
          -> https://www.wattpad.com/1641506930-kind-of-new-chapter-00-prologue
          
          na końcu chciałam jeszcze dodać (i ostrzec), że to wszystko jest mocno niedoskonałe. początkowo konceptem było, by fabuła pozostała jedynie... moja. nie wiem, jak to się stało, że to opublikowałam (oj, ani czy to dobrze, haha). 
          
          nie staram się pisać jak edgar poe. jeśli oddałam taką emocję, o jaką mi chodziło — jak na razie wystarczy :P
          
          miłego czytania, kociaki

St4rry2011

@theothersideofwilka Napewno przeczytam jak znajdę wolną chwilę :>
Reply