Ogłaszam koniec głosowania nad kontynuacją historii Eliasa z "Jak nie umrzeć". Wybraliście... Nic nie wybraliście, bo uzyskałem dwa głosy na opcję z ucieczką i dwa głosy na opcję z walką. Postanowiłem więc rzucić k20, gdzie wartości zamykające się w pierwszej dziesiątce, odpowiadały pierwszemu wyborowi, a w drugiej dziesiątce drugiemu... Wypadło 17, więc oficjalnie kanonicznym wydarzeniem staje się Elias walczący z bossem, który przewyższa go o kilka poziomów i prawdopodobnie może posłać go do grobu jednym uderzeniem...
Cóż, przynajmniej nie okaże się absolutnym tchórzem i kompletnym zdrajcą, lecz dokąd go to zaprowadzi? Widzimy się w następnym rozdziale, który niniejszym zaczynam pisać!