kiedys przeczytalam tutaj wiadomosc pewnej starszej kpopowej autorki, samemu majac z dwanascie lat i bardzo zbulwersowalam sie, kiedy krytykowala ta cala wattpadowa nagonke na opisywanie seksu celebrytow i czytanie tego w wieku kilkunastu lat, samemu zalujac bycia czescia tego wszystkiego. wtedy mnie to okropnie oburzylo, bo co jest przeciez w tym zlego? teraz po latach widze, jakie to bylo bezsensowne, durne, cringe'owe po prostu, ani mnie to nie rozwijalo, a tylko pralo mozg. moze i pomoglo mi to znalezc pasje, widzialam tez duzo zdolnych, piszacych ludzi, ale na dluzsza mete? dramat. serio az tak bardzo was kreci czytanie o tych samych dwoch osobach caly czas, jak sie liza w roznych miejscach? i niektorzy z tego nie wyrastaja? wstyd mi sie robi jak o tym wszystkim mysle.