Strasznie się zmieniam, nie tylko na przestrzeni lat, obecnie nawet na przestrzeni dni. To niego przerażające i pokrzepiające za razem, gdy dochodzę do niektórych wniosków. Dzięki temu naszła mnie dziś refleksja na temat tego, o czym najbardziej marzę. I uwaga, zupełnie szczerze mówię (piszę), że moim największym marzeniem jest, aby wszyscy byli szczęśliwi.