@MikoRoman Wiesz co, to nie była kwestia, że czytelnicy mówili, abym usunęła sosiwo. Bardziej czułam wtedy, że moje konto dla wielu było zamknięte tylko i wyłącznie na to opowiadanie, co z połączeniu z kryzysem twórczym zwyczajnie mnie dobiło. Tym bardziej, że - nie oszukujmy się - sosiwo zawsze było tylko odskocznią, a większość traktowała je jako moją jedyną pracę i na jej podstawie wysnuwało wnioski odnośnie całej mojej twórczości. Mam nadzieję, że teraz ta sytuacja będzie wyglądała jednak inaczej.