Dobry wieczór!
Obiecywałam rodzinkę, a wyszło jak zwykle do góry nogami. Wiem, że ostatnio ostro zamulam, ale zmagam się z brakiem pisarskiej weny. The Forest of Buried Hopes to mój najnowszy pomysł, który wykrzesiłam bez większych ambicji. Jednak całkiem spodobał mi się zarys historii i postanowiłam w to brnąć. Prosiłabym Was o opinię na ten temat, ponieważ chciałabym, aby to Wam przypadła całość do gustu.
Buziaki, miłego wieczoru :D