wibuep
Link to CommentCode of ConductWattpad Safety Portal
I oto jest, pierwszy rozdział mglistej historii. Witajcie w Lesie!
https://www.wattpad.com/story/415179055
wibuep
Czy niedziela jest idealnym dniem na wstawianie rozdziałów?
Tak?
Tak.
Do zobaczenia wkrótce
Wasza wibuep
wibuep
!!!Sonda społeczna!!!
Namjin czy Yoonjin?
Oba?
Pozdrowienia z Lasu
wibuep
wibuep
And then I felt chills in my bones
The breath I saw was not my own
I knew my skin that wrapped my frame
Wasn't made to play this game
https://www.wattpad.com/story/415179055
wibuep
wibuep
Las powita, Las wysłucha, Las ukoi.
wibuep
Raz jeszcze dziękuję wszystkim czytelnikom TPCU za tę niesamowitą podróż przez góry, lasy, smutki i ulice miasteczka.
Właśnie opublikowałam drugą część siódmego rozdziału, o ironio, kończąc tę historię na trzynastu częściach.
Tulę Was do snu.
Wasza uniżona Wibuep
Ps. Już w głowie klaruje mi się pomysł na lekkie i krótkie opowiadanko Namjinowe, które potraktuję jako formę terapii dla mnie i dla Was. Co uważacie o tym pomyśle?
wibuep
The Perfect Cover Up // Dzień siódmy
Cześć wszystkim!
Ostatni rozdział TPCU jest w ostatnim stadium rozwoju. Została mi do sklecenia sama końcówka i epilog, czym zajmę się po pracy, a potem przyjdzie czas na korektę tekstu. Wyszedł on dość spory, bo będzie mieć co najmniej 10 tys. słów do sprawdzenia, więc publikacji możecie się spodziewać przed północą :P Dlatego w teorii spotkamy się w miasteczku dopiero jutro. Do zobaczenia! Uwielbiam Was i całuję po stópkach.
wibuep
- Znajdziemy go i wyciśniemy z niego p-prawdę.
- Jak chcesz to zrobić, skoro nie wiemy nawet, gdzie on może być?
- Proponuję czerwony szlak – rzucił Yoongi, który ku zaskoczeniu wszystkich również nie planował kierować się zdrowym rozsądkiem.
- P-pomyślałem o tym samym – odparł Taehyung, dowożąc ich na początek drogi wyjazdowej z miasteczka. Jeongguk przejeżdżał ją niejednokrotnie, ale nigdy tak szybko. Zanim się obejrzeli, mijali stację benzynową, kawałek dalej zakład pogrzebowy, a po chwili dojechali do cmentarza.
- Czy to nie jest twoje auto, Gguk? – Gdy Jimin zadał to pytanie, Kim z piskiem zatrzymał samochód. Czterej mężczyźni patrzyli na niedbale zaparkowany pojazdu, którego włączone światła padały na żeliwną bramę i kilka usytuowanych blisko niej nagrobków.
- Tak.
Dochodziła czwarta rano. Niebo przeszyła błyskawica oddalającej się powoli burzy.
// Koniec jest blisko :D
wibuep
Usiadłam wczoraj wieczorem do TPCU, dokładnie do fragmentu z komendantem Kimem i od frustracji rozbolała mnie głowa.
Ból ten trwa do teraz.
Smutek.