wykolejona_

          	Ma wrażenie że jest sama. Zostawiona gdzieś kiedyś gdy ktoś jeszcze o niej pamiętał. Była, zostawiała ślady swej obecności choć z czasem co raz bardziej niewidoczne. Od krzyku po szept aż do wszechobecnej ciszy. Gdzie kona człowiek zostawiony na siebie. Nagi odkryty i kompletnie nie gotowy na własne spotkanie. Może to kres tej wędrówki granica za którą kończy się życie. Ostateczna droga do cierpienia gdzie aktem miłosierdzia zdaje się śmierć. 
          	

wykolejona_

          Ma wrażenie że jest sama. Zostawiona gdzieś kiedyś gdy ktoś jeszcze o niej pamiętał. Była, zostawiała ślady swej obecności choć z czasem co raz bardziej niewidoczne. Od krzyku po szept aż do wszechobecnej ciszy. Gdzie kona człowiek zostawiony na siebie. Nagi odkryty i kompletnie nie gotowy na własne spotkanie. Może to kres tej wędrówki granica za którą kończy się życie. Ostateczna droga do cierpienia gdzie aktem miłosierdzia zdaje się śmierć. 
          

wykolejona_

Te rzeczy o których nikomu nie mówię są tutaj z nami. Przybierają różne kształty kolory i za każdym razem inaczej smakują.
          Są dni gdy pozwalam sobie na przeżywanie ich od nowa w zapętleniu. Aż patrzę na siebie i znów rezygnuje. Z lepszej przyszłości marzeń i życia. I odsuwam się w cień gdzie mogę spokojnie umierać w ciszy w niemym krzyku. Sama bo na to jestem skazana. 

wykolejona_

Gdzieś indziej doświadczamy tej możliwości w innym życiu. Jesteśmy razem, wspólnie, bez widma straty w tle. Kochamy się, śmiejemy, poznajemy i cieszymy się długim i szczęśliwym życiem. Przechodzimy przez pierwsze potknięcia i uczymy się, jak sobie z nimi radzić.
          
          Mnogość możliwości, gdybyśmy mieli więcej czasu, jest przygnębiająca. Mam świadomość, że to tylko złudne poczucie nadziei, żeby osłabić strach, pozwala mi na takie myśli.
          
          Może rzeczywiście istnieje jakieś „gdyby”. Może jest rzeczywistość, w której mój czas nie upływa szybciej, niż powinien. Że istnieje jakaś rzeczywistość, w której mój czas nie dobiega końca szybciej niż powinien.

wykolejona_

Bo moja miłość do ciebie nie ma ujścia. Płynie nie przerwanie i zbiera się przy tamie. Nawarstwia dusząc moje serce powodując ciągły ból.
          
          
          To co czuje to uczucie które nie ma dokąd iść i przeradza się w coś bardzo złego. Ciemnego co za mną podąża aby w chwili nie uwagi zalać moje serce.
          
          
          Spaceruje pomiędzy dwoma wyborami żyć czy nie żyć. I w głębi wiem że podążam za tobą do słońca do życia chociaż zabrałeś bezprawnie pewien kawałek mojej duszy.
          
          Mam serce ze szkła podatne na stłuczenie. Delikatne i ulotne rozpadające się ciągle. 

wykolejona_

Czuje jak zamiera mój krzyk zanim zdąży wydobyć się na zewnątrz. Głośno i cicho wszystko mnie przytłacza. Pociągam paznokciami po skórze powolij ją podrażniając.
          
          Czuje że się uduszę albo zwymiotuje. Muszę iść tego ode mnie chcą abym poruszała się do przodu nigdy wstecz.
          
          Nie mogę mówię sobie może to jakoś mi pomoże.
          
          I wtedy czuje rękę na plecach zostaje wypchnieta do przodu i zamieram. Od zawsze wiedziałam że tak będzie wyglądać moje życie. Nikt nigdy nie dał mi możliwość aby mieć marzenia do których mogę uciekać. Zero wspomnień które stanowilyby namiastkę szczęścia. Łatwiej mnie przez to pokonać. Niczym jestem o nic nie walczę i o niczym nie śnie. Tak się łamie człowieka łatwo bo jest słabym cieniem czegoś co przeminęło. Pustym naczyniem. 

wykolejona_

Patrzy na nią uważnie wychwytuje każdy drobny szczegół. Spokojny oddech i leniwy uśmiech na twarzy. Jest taka ładna delikatna w sam raz. Ogląda ją od dawna a ona nawet o tym nie wiem. Nie wie że pewnego dnia do jej drzwi zapuka ktoś bardzo zły. Tkwi w tej przerażającej absurdalnej pewności że w domu jest bezpieczna. Nic bardziej mylnego to tu kiedyś zniknie bez śladu ale nie dzisiaj.
          
          Teraz ma obserwatora o którym nie wie. 

wykolejona_

Czemu niektórzy nie kończą serii i tu przykład George R. Martin (wszyscy znają serial Grę o tron generalizuje) od lat nie wydał dwóch książek które miały kończyć Sagę Pieśni Lodu i Ognia. Wiem ma 76 lat ale to nie jest tak że nic nie robi tylko łapie się nowych projektów. I wiadomo w tym roku miła 6 lat od zakończenia serialu i trzy od wyjścia rodu smoka (na podstawie Tańca z smokami) pomimo to tęsknie za całym universum jak za niczym innym :'( nie na temat ale raz w życiu próbowałam napisać swoje fantasy to było trudniejsze niż każdy inny gatunek do jakiego się zabrałam ;-)