Witajcie kochani!
Przepraszam, że nie dawałam znaków życia i że nie pojawiły się żadne nowe rozdziały czegokolwiek.
Z początku było to głównie przez zmęczenie i brak czasu, bo wiecie. Nowa szkoła, dojazdy, trochę więcej nauki itp. Już od dłuższego czasu chciałam cokolwiek opublikować, żebyście nie czuli się ignorowani, ale niestety nie wyszło. Ostatnio czuję się coraz gorzej psychicznie i wszystko co robiłam było totalnym chłamem. Nie chciałam was witać czymś takim.
Nie zapowiada się jednak na poprawę, ale postaram się coś zaradzić, żebyście dostali rozdział jeszcze przed nowym rokiem.
I tak przy okazji,
Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt. Trochę spóźnione życzenia, ale z całego mojego, martwego serduszka.
~Amy