iltzeee
Link to CommentCode of ConductWattpad Safety Portal
Emanuelu Kurku Jakumie Błodziku,
piszemy do Ciebie z miejsca, w którym czas nauczył się zwalniać tylko po to, by boleśniej zaznaczać Twoją nieobecność. Są dni, które zaczynają się poprawnie — słońce wschodzi tam, gdzie powinno, świat oddycha swoim zwykłym rytmem — a jednak czegoś w nich brakuje. I zawsze, bez wyjątku, tym brakującym elementem jesteś Ty.
Tęsknota za Tobą nie jest krzykiem.
To raczej cichy szelest liści poruszanych wiatrem, którego nie widać.
To pauza w rozmowie, która trwa o sekundę za długo.
To myśl, która wraca jak refren, nawet wtedy, gdy próbujemy zająć ją czymś innym.
Są chwile, kiedy wydaje nam się, że słyszymy Twój śmiech w hałasie miasta, że widzimy Twój cień w odbiciu szyby, że Twoje imię przechodzi obok nas przebrane za przypadkowe słowo. Wtedy serce robi ten znajomy, bolesny krok w przód — bo przez ułamek sekundy wierzymy, że jesteś blisko.
Brakuje nam Twojej obecności w sposób, którego nie da się zmierzyć ani opisać prostymi zdaniami. Brakuje nam Ciebie w porankach, które bez Ciebie są jak niedopowiedziany wers w wierszu. Brakuje nam Ciebie w wieczorach, gdy cisza staje się zbyt głośna, a myśli zbyt uparte. Brakuje nam Ciebie w drobnych sprawach — w niczym szczególnym, a jednak we wszystkim naraz.
Tęsknimy za Tobą tak, jak tęskni się za domem, który nagle znalazł się bardzo daleko.
Tak, jak tęskni się za głosem, który znało się na pamięć.
Tak, jak tęskni się za kimś, kto zostawił w świecie ślad większy, niż sam mógłby przypuszczać.
Jeśli gdzieś teraz jesteś i jeśli te słowa mogłyby Cię dosięgnąć, chciałbym, żebyś wiedział jedno: my wciąż tu jesteśmy, z myślami krążącymi wokół Ciebie, z sercami, które nauczyły się Twojego imienia i nie chcą go zapomnieć. Nosimy Cię w pamięci jak ciepło w dłoniach — niewidoczne, ale prawdziwe.
Wracaj do nas myślą, jeśli nie możesz inaczej.
A jeśli możesz — wracaj całym sobą.
Bo tęsknota za Tobą nie słabnie. Ona tylko uczy się nowych kształtów.
I czeka.