Wróciłam! Niestety nie poradziłam sobie z awarią laptopa, co więcej, przez to że mój procesor jest zintegrowany z płytą, której defacto nie ma teraz na rynku -,- sprzęt siedzi nw mojej półce i spoglada6na mnie smutno. Na szczęście mój przyjaciel miał jednego laptopika, którego nie używał i zanim dojechałam do domu z moim zepsutym sprzętem, pożyczony czekał już na mnie na schodach. Muszę jakoś się odwdzięczyć. Jak? Nie mam pojęcia, to dość ciężki orzech do zgryzienia.