Napisze to po polsku bo jest to zbyt ważne bym cenzurowala swoje myśli innym językiem. W poprzednich wpisach pisałam, że boję sie,że pewnego dnia wstanę i babci juz nie bedzie. Surprise pogrzeb jednej z najważniejszych osób w moim życiu odbył sie w ostatni piątek. Nie znalazłam jej martwej, została zabrana do szpitala dzień wcześniej, ale prawdopodobnie zmarla wraz z końcowym gwizdkiem meczu, który akurat rozgrywalam. Płakałam po nim, bo uważałam decyzję trenerów i moich koleżanek za nie sprawiedliwe. Gdy sie uspokoiłam dowiedziałam sie ze babci nie ma i zaczęłam płakać bo to los tak naprawdę jest niesprawiedliwy. Zostawię to tutaj ku jej pamięci.
~Iwa (Vera)