Przyszłam tylko powiedzieć że nie mam siłę na nic w tym na pisanie, nie mogę się za to zabrać. Mam naprawdę okropny czas w życiu, z niczym sobie nie radzę po rozstaniu i nie wiem co zrobić. Potrzebuje teraz dużo wsparcia i komfortu ale nie mam nikogo… Czy ja mogę iść na życiowy hiatus? Raczej nie, ale na pisarki na pewno idę przynajmniej do końca miesiąca…