kochani, postaram się wieczorem wstawić rozdział czwarty. nastąpiło drobne opóźnienie na linii – praca mnie trochę zmiotła z planszy, a na dodatek przypomniałam sobie, że to już koniec przerwy i wracam na studia (krew, pot, łzy). no nic, szósty stycznia zaserwuje wam duet wybuchowy.
a tymczasem – peace and chill,
becia