Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
A teraz talks:
Polska i Litwa: Niech żyje!- krzyknąl Sedzia, w górę wznosząc flaszę Miasto Gdańsk, niegdyś nasze, będzie znowu nasze!" I lal srebrzysty likwor w kolej, aż na końcu Zaczęło złoto kapać i błyskać na stońcu. W kociołkach bigos grzano; w stowach wydać trudnc Sigosu smak przedziwny, kolor i woń cudna; 5ow tylko brzęk ustyszy i rymów porządek, Ale tresci ich miejski nie pojmie żotądek. Aby cenić litewskie pieśni i potrawy Irzeba mieć zdrowie, na wsi żyć, wracać z obławy. Przecież i bez tych przypraw potrawą nie lada Jest bigos, bo się z jarzyn dobrych sztucznie składa. Bierze się doń siekana, kwaszona kapusta Która, wedle przysłowia, sama idzie W usta; Zamknięta w kotle, tonem wilgotnym okrywa Wyszukanego cząstki najlepsze mięsiwa; praży Sie, az ogień wszystkie niej wyciśnie Soki żywne, aż z brzegów naczynia war pryśnie I powietrze dokoła zionie aromatem. Rosja: Weźcie się zamknijcie! Polska i Litwa: Nigdy!
_______________________________ Wiem że kiepskie, ale musiałam wrzucić tą promocję. Bye! :)