Alison
Wybieram numer przyjaciółki sygnały się przedłużają umrę jak coś się jej stanie.
- Halo – odebrała po kilku sygnałach a mnie spadł kamień z serca.
- Lei musisz wracać – powiedziałam.
- Co się stało? – zapytała nie rozumiejąc.
- Liv zostawiła wskazówki tu chodzi o ciebie wracaj proszę.
- Ali uspokój się, bo nie rozumiem.
- Po prostu wracaj – powiedziałam a mój głos brzmiał niepewnie.
- Leilo proszę pomóż mi – usłyszałam głos w tle.
- Muszę kończyć widzimy się później – powiedziała rozłączając się.
Wróciłam do chłopaków, którzy coś analizowali w komputerze, Max odwrócił się pierwszy widząc moją minę podszedł.
- Rozmawiałaś z nią? – zapytał.
- Tak, ale krótko – odpowiedziałam z nutą niepewnością w głosie.
- Mam – krzyknął Tom.
Wszyscy ruszyliśmy do niego na ekranie były współrzędne a po chwili znaliśmy dokładną lokalizacje pokazywała centrum handlowe w mieście.
- Sprawdzę to a wy tu zostańcie – powiedział Max zgarniając kluczyki.
- Idę z tobą – powiedziałam pewnie.
- Ali to niebezpieczne.
- Tu chodzi o moją przyjaciółkę jadę z tobą.
- Informujcie mnie – powiedział ruszając na górę a ja za nim.
Po dwudziestu minutach byliśmy pod galerią obserwując lokalizacje na telefonie, Tom z Ivanem zostali mam nadzieje, że się nie pozabijają. Weszliśmy do budynku kierując się w wyznaczone miejsce, gdy tam dotarliśmy nikogo nie było. Przeszłam koło ławeczki według lokalizacji to stąd został wysłany e-mail, koło ławeczki były sztuczne kwiaty w doniczkach jak w całej galerii odchyliłam liście znalazłam zmasakrowanego iPhone z pękniętą szybką. Na ekranie było zdjęcie Ivana z Livią uśmiechali się promiennie.
- Max mam – powiedziałam do chłopaka.
Zgarnął telefon to bardzo dziwne ktoś ewidentnie bawi się z nami w kotka i myszkę wszędzie było pełno ludzi nikt nas nie obserwował. Ruszyliśmy z powrotem do samochodu po czym szybko odjechaliśmy.
Weszliśmy cicho, gdzie na dole toczyła się dyskusja.
- Wkurwiasz mnie Duran! – warknął Tom.
- Mówiłem, że masz się sprężyć – burknął drugi.
- To nie warcaby jak wiesz lepiej to zrobię ci miejsce.
Spojrzałam na Maxa, który tylko uniósł kącik ust po czy zszedł a ja za nim. Chłopaki przestali się kłócić i spojrzeli na nas.
- Macie? – zapytał pierwszy Ivan.
Max podał mu telefon a ten opadł na siedzenie przyglądając się urządzeniu z każdej strony w oczach lśniły mu łzy. Odblokował wpisując kod telefon się rozświetlił była masa powiadomień.
- Stary – zaczął Max.
Ale Ivan nie reagował po chwili usłyszeliśmy śmiech kobiety odpalił jakiś filmik.
- Ivan proszę cię nie łaskocz mnie – śmiała się kobieta z nagrania.
- Bo co mi zrobisz mały rudzielcu – droczył się.
CZYTASZ
Cena Prawdy ( ZAKOŃCZONA )
RomansaW dniu ślubu Ivan traci wszystko miłość, zaufanie i wiarę w szczęśliwe zakończenia. Jego narzeczona ginie pod kołami samochodu prowadzonym przez młodą dziewczynę, Leilę. Mężczyzna zna jej nazwisko, twarz i winę, ale nie zna prawdy. Bo Leila nie była...
