4. Real Life

4.3K 178 29
                                        

- Na co masz dzisiaj ochotę? - zapytał Tom, spoglądając na leżącą obok Annabelle. Obydwoje nie wstali jeszcze z łóżka, tylko wtuleni w miękkie poduszki, głaskali psa należącego do Hollanda.

- Chyba na nic. Zostańmy dzisiaj w domu. - odpowiedziała Lawson, patrząc przez okno na rzęsiście padający deszcz. Taka pogoda utrzymywała się od poprzedniego wieczoru i nic nie wskazywało na to, aby w najbliższym czasie miała się zmienić. - Zamówimy pizzę, wypijemy piwo, obejrzymy jakiś film i nie będziemy musieli ruszać się z łóżka ani na chwilę. - Brunetka przeciągnęła się zadowolona ze swojego pomysłu i zapiszczała radośnie, gdy jej przyjaciel chętnie przystał na propozycję.

~~

- Wiesz, że powiedziałaś mi kiedyś, że tak by wyglądała twoja wymarzona randka? - zagadnął Tom, gryząc kawałek pizzy.

- To. Nie. Jest. Randka. - Annabelle uniosła brwi i wycelowała palec w przyjaciela, akcentując każde słowo.

Chłopak jedynie uniósł ręce w geście poddania, mrucząc cicho, że "tylko mówi". W odpowiedzi, został uderzony poduszką w głowę.  Oczywiście, nie mógł zostawić tego tak po prostu, więc również sięgnął po poduszkę i wymierzył nią w przyjaciółkę.

Właściwie, Tom miał rację. Podczas jednej z rozmów, Annabelle wyznała mu, że właśnie tak wyobraża sobie wymarzoną randkę. Pizza, piwo, rozciągnięty sweter, zero makijażu i byle jaka fryzura. Jednak nigdy nie pomyślałaby o szatynie w ten sposób. Byli najlepszymi przyjaciółmi. Bardziej jak rodzeństwo niż para kochanków.

Niewinna bitwa na poduszki przerodziła się w prawdziwą wojnę i jeszcze chwila, a wszędzie latały by pierze. Przyjaciele orzekli więc rozejm i wrócili do oglądania przerwanego wcześniej Star Treka.

- Wiesz, Annie, nie ogarniam dlaczego wciąż jesteś sama. - po pewnym czasie znów odezwał się Tom, co oderwało Belle od patrzenia w ekran laptopa. Dziewczyna spojrzała uważnie na przyjaciela, czekając aż będzie kontynuował.

- Jesteś śliczna, masz poczucie humoru, zdarza ci się być inteligentną - na te słowa szeroko się uśmiechnął, za co oberwał z pięści w ramię. - Ale serio, nie boisz się pokazać bez makijażu, nie stroisz się godzinami, zawsze wybierasz wygodne ciuchy, zamiast eleganckich. Jesteś spełnieniem marzeń większości facetów.

Słysząc to, Annabelle podniosła się delikatnie do pozycji siedzącej i upiła łyk piwa. Tom uważnie patrzył w jej oczy, przewiercając wzrokiem.

- Aww dziękuję, pajączku. Ale wiesz, po pierwsze - jestem wredna, po drugie - faceci tak naprawdę wolą kobiece dziewczyny, a po trzecie jesteś jeszcze ty. No co? Skutecznie odstraszasz jakichkolwiek potencjalnych kandydatów. - wytłumaczyła brunetka, widząc niezrozumienie na twarzy Toma - Nikt nie chce nawet próbować konkurować z Tomem Hollandem. - zaśmiała się lekko i puściła przyjacielowi oczko.

- No cóż... Co ja mogę. - chłopak rozłożył bezradnie ręce i również się zaśmiał.

Lawson przewróciła oczami na ten gest, wciąż mając uśmiech na twarzy, a następnie położyła się kładąc głowę na klatce piersiowej dwudziestolatka. Niemal natychmiast została objęta ramieniem i w takiej pozycji obydwoje kontynuowali oglądanie filmu.


Jutro lub w piątek powinien się pojawić nowy u Sebastiana i Olivii.

Together | Tom Holland [1]Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz