⭐Rozdział pierwszy⭐

1K 39 93
                                    

Chyba każdy z nas ma w swoim życiu osobę, której nie lubi. Powodem tego mogą być błędy przeszłość lub po prostu styl bycia.

Zastanawialiście się może jednak, czy potrafili byście wybaczyć takiej osobie i starać się ją polubić? Może i brzmi łatwo, ale ja na własnej skórze przekonałem się jak cholernie trudno jest zaufać takiej osobie.

Mam na imię Eren Jaeger i za miesiąc stuknie mi 18. Chodzę do prywatnej chodzę do prywatnej szkoły z internatem, a formalnie jestem w 4 klasie liceum.

Ogólnie rzecz biorąc każdy w mojej szkole uważa, że moje życie to bajka. Jestem popularny, mam piękną dziewczynę, paczkę najlepszych przyjaciół, a matka natura obdarzyła mnie zajebistym wyglądem i pewnością siebie. Nic dodać, nic ująć. Ja też tak myślałem...jednak grubo się myliłem.

Siedziałam sobie na matematyce i jak zwykle nie słuchałem nauczyciela.

Moja dziewczyna, Historia, co chwilę rzucała mi karteczki z czułymi słówkami. Czytając je uśmiechnałem się do niej  i puszczałem oczko. Wiedziałem, że to lubiła, bo rumieniła się ich chichotała pod nosem. Była taka urocza.

Z Historią jestem już 3 lata i myślę nad naszą wspólną przyszłością. Kocham ją i myślę, że byłaby świetną żoną i matką naszych dzieci.

To była po prostu dziewczyna-anioł. Troszczyła się nie tylko o mnie, ale i o innych z naszego otoczenia. Miała dobre oceny i chętnie mi pomagała w nauce.

Jednak i w takiej anielicy kryją się rogi diabełka, a mowa tu o naszych sprawach intymnych. W tej kwestii była z niej bardzo niegrzeczna dziewczynka.

Ja natomiast nie jestem jakimś totalnym bad boyem, ale kilka bójek na koncie już mam. Po za tym znajomi mówią, że charakterek mam. W końcu każdy człowiek ma w sobie coś z diabełka, prawda?

Kiedy zadzwonił dzwonek spakowałem się i już chciałem wyjść z klasy, jednak zatrzymał mnie Pan Nile Dok-nauczyciel od matmy.

-,,Jaeger, na lekcji nie uważasz. Twoje oceny ledwo dają Ci dwóję na koniec roku. Uczyć też się nie chcesz i nie chodzisz na poprawy. Daję Ci ostatnią szansę na poprawienie ocen."
Powiedział chowając jakieś papiery do biurka.

-,,Jaką?"
Spytałem.
-,,Załatwiłem Ci korepetycje u ucznia z naszej szkoły. Masz codziennie do niego chodzić. Pokój 303."
Powiedział i zamknął biurko na klucz.
-,,Zaczynasz dzisiaj o 15. Możesz iść."

Wyszedłem z klasy zaskoczony. Jeszcze żaden nauczyciel tak się nie pofatygował bym zdał. Korki u ucznia...ciekawe którego? Mam nadzieję, że będzie to ktoś kogo lubię i nie działa mi na nerwy.

Po kolejnych kilku godzinach męczarni mogłem wrócić do pokoju.

Szkoła ta miała 3 budynki:w pierwszym były sale lekcyjne i stołówka, w drugim basen, siłownia i boiska, a w trzecim pokoje uczniów i nauczycieli.

Ja w pokoju miałem 4 współlokatorów: Armina, Jeana, Marco i Conniego. Byli moimi przyjaciółmi. Nawet koniomordy, który mnie wkurzał.

Wszedłem do pokoju i od razu rzuciłem się na swoje łóżko.

Łóżka były piętrowe. Ja miałem z Arminem, Jean z Marco, a Connie sam. W pokoju byłem pierwszy. Była cisza i spokój...

-,,W końcu koniec!"
Krzyknął Connie wchodząc do pokoju z buta.
-,,Łeb mi pęka!"
Jęknął Jean i położył się na swoim łóżku. Armin i Marco weszli za nimi zamykając drzwi.

-,,Mamy coś jutro?"
Spytał Jean.
-,,Kartkówkę z biologii."
Powiedział Armin.
-,,Kurwa, muszę się pouczyć. Marco, która godzina?"
-,,15:25."
-,,Kurwa!"
Krzyknąłem zrywając się z łóżka. Za pięć minut mam korki! Jeśli na nie nie pójdę to Dok mnie zabije!

,,SMAK NIEPOWODZEŃ" [Ereri] ZAWIESZONEOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz