No sieam, tak tylko piszę, że ogólnie dziś była premiera "Shang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni", jakby ktoś nie ogarnął, bo akcja marketingowa działała tak jak mój mózg przez te ostatnie dwa dni, czyli wcale. A szkoda by tą produkcję przegapić, bo film jest naprawdę świetny i przywrócił mi w wiarę, że ta faza w uniwersum Marvela ma szansę wyjść.
Do kiedyś
Elo.