Czarownica_Literacka

Pfffff, bawi mnie wskaźnik wzrostu zamówień pizzy w okolicy Pentagonu jako zwiastun zdarzeń geopolitycznych. Mało precyzyjny, bo pokazuje tylko, że coś się dzieje bez konkretów ale nie przeczę, fakt, że nadal ktoś to w Internecie mierzy jest całkiem zabawne.

Czarownica_Literacka

W necie znowu ludzie o tym przebąkują, więc muszę się powtarzać:
          oby nikt nie robił ekranizacji "Otoyomegatari".
          Po pierwsze, biedni animatorzy zarżnęliby się na śmierć (wiem co mówię, wystarczy rzucić okiem do mangi, Kaoru Mori jest niemożliwa).
          Po drugie, to jeden z tych małych, spokojnych fandomów (słowo daję, taki nieduży, że każde zetknięcie się z innym fanem w Internecie jest zazwyczaj przemiłe, bo nie wytworzyły się sposobności do kłótni!), w którym jakość góruje nad ilością. Nie chodzi mi o uniżanie "anime-only", tylko o to, że im większa liczba odbiorców, tym łatwiej natrafić na napalonego głupka (którego głównie będą interesować cycki, nie łudźmy się), kłótliwego "mistrza" debat lub takich, co nie nauczyli się czytać ze zrozumieniem, co kończy się durnymi awanturami na Facebooku. 
          Po trzecie- obecny stan Internetu każe mi stwierdzić, że  puszczenie w świat anime "Otoyomegatari" to byłoby rzucanie pereł przed wieprze.

Czarownica_Literacka

Do wszystkich, którzy jeszcze się stąd nie ulotnili!
          Żyję, przepuklinę miałam, operacja była, żyję i już nie boli, licencjat napisany na piąteczkę, studia magisterskie zaczęłam. Będę miała "gościnne występy" na Wydziale Polonistyki na UJ w semestrze letnim, więc, jakby ktoś chciał się zakolegować... :-)

Madnesss_138

@ Czarownica_Literacka też kiedyś miałam operację na przepuklinę :0 powodzenia na studiach ja swoje przerwałam 
Responder

MichaRadtke

@Czarownica_Literacka No, no - gratulacje :D Powodzenia na "występach"!
Responder

Czarownica_Literacka

Uroki spektrum autyzmu: ktoś w rozmowie ze mną (w dobrej wierze, pretensji nie mam, pogodziłam się z tą osobą itd.) wyjeżdża do mnie z tekstem "miałam zawał", a ja, dopiero po chwili zrozumiawszy podskórne znaczenie ("miałam zawał"--->"nie denerwuj mnie, bo jeszcze będziesz mieć mnie na sumieniu jak zawału dostanę"), w pierwszej chwili wypaliłam, "a ja mam celiakię, cukrzycę typu II i spektrum autyzmu!". Taaaaaaaa, nieźle.