EugeniuszGrzmot

Wpis 2
          	Dziś, a właściwe wczoraj, Niedobre Literki wypuściło ósmą antologię bizarrowych opowiadań. Bizarroromans. Może nie jest to moment szczególny, wiekopomna chwila dla narodu wybranego Czechosłowacji i w ogóle jakieś takie „wow”, po którym społeczeństwo przestawi wajchę, zwracając się ku wszelakiej maści dziwności. Niektóre gatunki literackie powinny pozostać w niszy, prawda?
          	Niemniej jest mi niezmiernie miło znaleźć się w gronie autorów i autorek denominowanych tekstów. Tym bardziej że z matematycznego rachunku prawdopodobieństwa można obliczyć wszystkie możliwe kombinacje miłości francuskiej wśród alpak, albo… No dobra, nie wchodzimy w szczegóły. W zasadzie to nie wiem, jak często zdarza się trafić dwa razy pod rząd w naborze do czegokolwiek. Gdybym jednak miał obstawiać konkretną liczbę, która byłaby wyznacznikiem dla zbiegu okoliczności, powiedziałbym jedno: nieskończoność. Nie ma takiej liczby — tekst musi być chyba dobry.
          	Nawet w tak odjechanej konwencji istnieją standardy. I tym oto akcentem, mając na uwadze dobro zwierząt futerkowych, jak i mając nadzieję na utrzymanie ogólnej tendencji publikacji w Monitorze Paskudzin, uroczyście ogłaszam, że opowiadanie o tytule: „Sexrunner 90 210” można przeczytać za darmo, wystarczy nadstawić drugi policzek. 
          	Link: https://niedobreliterki.wordpress.com/paskudzin/

EugeniuszGrzmot

Wpis 2
          Dziś, a właściwe wczoraj, Niedobre Literki wypuściło ósmą antologię bizarrowych opowiadań. Bizarroromans. Może nie jest to moment szczególny, wiekopomna chwila dla narodu wybranego Czechosłowacji i w ogóle jakieś takie „wow”, po którym społeczeństwo przestawi wajchę, zwracając się ku wszelakiej maści dziwności. Niektóre gatunki literackie powinny pozostać w niszy, prawda?
          Niemniej jest mi niezmiernie miło znaleźć się w gronie autorów i autorek denominowanych tekstów. Tym bardziej że z matematycznego rachunku prawdopodobieństwa można obliczyć wszystkie możliwe kombinacje miłości francuskiej wśród alpak, albo… No dobra, nie wchodzimy w szczegóły. W zasadzie to nie wiem, jak często zdarza się trafić dwa razy pod rząd w naborze do czegokolwiek. Gdybym jednak miał obstawiać konkretną liczbę, która byłaby wyznacznikiem dla zbiegu okoliczności, powiedziałbym jedno: nieskończoność. Nie ma takiej liczby — tekst musi być chyba dobry.
          Nawet w tak odjechanej konwencji istnieją standardy. I tym oto akcentem, mając na uwadze dobro zwierząt futerkowych, jak i mając nadzieję na utrzymanie ogólnej tendencji publikacji w Monitorze Paskudzin, uroczyście ogłaszam, że opowiadanie o tytule: „Sexrunner 90 210” można przeczytać za darmo, wystarczy nadstawić drugi policzek. 
          Link: https://niedobreliterki.wordpress.com/paskudzin/

EugeniuszGrzmot

Wpis 2 cd.
          A wobec tego czym jest owo opowiadanie i dlaczego powinniście je jednak doświadczyć? Tak szczerze — nikt nic nie musi (chyba że mieszkasz na Rusi). Obecnie w Polsce występuje tak zwana „wolność”, nadana z mocy obowiązywania konstytucji, co w rezultacie przekłada się na spektrum wolności. Moją ulubioną wolnością jest wolność leżenia na podłodze. Polecam.
          Jeśli natomiast rozchodzi się o to, co mi padło na mózg — wtedy, gdy rzekome arcydzieło pod tytułem „Sexrunner 90 210” wypłynęło spod pieleszy podświadomości, znajdując upust dla chorej fascynacji sadomaso hard — to zarzekam się, że nie wiem. I nie pamiętam też, o czym to w ogóle jest.
          Gdy teraz patrzę na nazwę opowiadania, widzę jednak zestawienie nieprzypadkowo ułożonych literek — niedobrych literek, które dzięki powszechnej alfabetyzacji społeczeństwa mogą budzić skojarzenie lub rozbudzać rozkojarzenie. W każdym razie rzutują na strukturę neuronalną. Tam, w środku, pod kopułą dużo się dzieje, wiesz?
          No więc w każdym razie wiele jest motywów popkulturowych utrwalonych w zbiorowej świadomości. Do jednego z nich, bez wątpienia, należy Godzilla. Ten wielki stwór nie ma — na szczęście — nic wspólnego z rzeczonym opowiadaniem. Na szczęście, ponieważ dla wielu uosabia metaforę bomby atomowej.
          A tak swoją drogą — pewien Japończyk o polsko brzmiącym nazwisku, Tsutomu Yamaguchi, przeżył dwa ataki jądrowe. Przeniósł się na tamten świat, dożywając sędziwego wieku (93 lata). Zdarza się.
          W obecnych rozwichrzonych czasach lepiej podążać, w pewnych kwestiach, za głównym nurtem, dlatego po części „Sexrunner 90 210”, oparty o kryteria gatunkowe science fiction, nie obył się bez typowych koncepcji zawartych w sednie pytań o naturę granicy pojmowania i o to, gdzie, do cholery, zmierzamy jako ludzkość. Czy istnieje nieprzekraczalna granica między człowiekiem a maszyną. Co to znaczy kochać i tym podobne filozoficzne bla bla bla.
          Zaprasza Krystyna Czubówna.

EugeniuszGrzmot

Dziennik pokładowy
          Wpis 1.
          20 października — dzień jak co dzień. Właściwie nie ma o czym mówić, chyba że weźmie się pod uwagę Europejski Dzień Seniora oraz najnowsze wydanie paskudZinu spod znaku Niedobrych Literek.
          Moje opowiadanie „Stary, Kulawy i Popierdolony” znalazło się w gronie nominowanych historii do niesienia kaganka nurtu Bizarro wśród narodów zjednoczonych.

EugeniuszGrzmot

@elizasaenny  ^-^ dzięki. A wiedziałbym wcześniej, jednak moje internety nie docierają do Facebooka.
Reply