Przed chwilą, jakby nigdy nic dosłownie rzuciłam się na kanapę po porządkach w domu. Leżałam tak sobie, leżałam i gapiłam się w przestrzeń. I wiecie co?
Ja pisząc moje książki, możecie uznać mnie za walniętą, ale jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się na samym początku pisania wymyślić zakończenie. Jest to, jak mi się zdaje, jedna z najważniejszych rzeczy w powstaniu książki, jednak ja się do tego nie stosuje♀️
Wracając… tak sobie leżałam i wymyśliłam zakończenie do ZCD! Na serio. I naprawdę mimo, że to wszystko się jeszcze nie wydarzyło, albo jeszcze nawet nie ma bohatera, który tam wystąpi to pomysł według mnie jest super i tylko czekać na ten koniec:)
A co do Pamięci… nie wiem kiedy dam radę napisać ten następny rozdział, ale nie idzie mi w ogóle.
Dobrego wieczoru!❤️