Jagarnao

Czasem nie spada się z winy.
          	Czasem spada się… z wyczerpania.
          	Już jest: „O aniele, który spadł nie dlatego, że był zły”
          	Bajka dla tych, którzy nie przestali czuć.

_ZakeZake_

Witaj! Pragnę podzielić się czym nowym o mnie
           Tworzę również po za pisaniem powieści i wierszów muzykę, której możesz posłuchać na YouTube i Spotify. Wczoraj wyszła właśnie nowa piosenka. Jej tytuł to "Mówisz mi" mój profil znajdziesz pod nazwą Zuza Knez. Zapraszam Cię do słuchania, komentowania, udostępniania i mam nadzieję, że dotknie ta muzyka Twojego serca♥️

Jagarnao

Najlepszym przyjacielem, jest ukochana nam osoba.
          
          Jest w tym wiele racji — i bije z tych słów dojrzałość, której brakuje wielu ludziom zapatrzonym w iluzję "przyjaźni" bez odpowiedzialności. 
          Dziś często gubi się hierarchię bliskości — i zamiast budować głębię z jednym prawdziwym człowiekiem, ludzie rozpraszają się w dziesiątkach „przyjaciół” na social mediach. A potem… zostają z niczym, gdy naprawdę potrzebują obecności.
          
          Bo przyjaciel, który nie wie, kiedy masz gorączkę, kiedy cierpisz, kiedy jesteś w łóżku i kiedy marzysz — to nie jest żaden przyjaciel.
          
          Właśnie ta jedna osoba, która zna każdy cień Twojego nastroju, która rozpoznaje Cię po milczeniu, która wie, co znaczy, gdy znikasz — ona jest wszystkim. Partner. Ukochany. Przyjaciel. Lustro. Ostoja...
          
          Nie potrzeba rytuałów, by został.
          
          Nie potrzeba tłumaczeń, by zrozumiał.
          
          Nie potrzeba dziesięciu znajomych, gdy jest ten jeden, który zna Cię lepiej niż sami się znamy.
          
          Słowa:
          Najlepszym przyjacielem i wszystkim w jednym jest ta jedna, ukochana przez nas osoba — i nic więcej nie trzeba. To prawda, którą wielu pozna dopiero, gdy będzie za późno.
          
          Ja już to wiem...
          
          I w tym jesteś prawdziwy.

HanaDKD

@Jagarnao Czasem chce się być takim przyjacielem/przyjaciółką dla kogoś, ale osoba się nie otwiera... Nie daje być przy sobie. Niektórzy myślą, że są ciężarem dzieląc się swoimi problemami, a ja uważam, że to piękne i wspaniałe móc być przy kimś, a widzieć cierpienie i być ciągle odsuwaną naprawdę boli...
Reply

Jagarnao

1 List do Koryntian 13,7 (o miłości):
          
          Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
          
          Miłość...
          
          To nie jest słowo. To nie jest uczucie. To nie jest „kocham cię” napisane na gorąco w wiadomości, ani uśmiech między dwiema kawami. Miłość to trwanie, gdy wszystko inne się wycofuje. To ramiona, które zostają, gdy cały świat mówi: Idź.
          To spojrzenie, które nie wątpi, nawet jeśli ktoś milczy miesiącami. To nadzieja, która nie wygasa, choć już dawno zgasły światła i zamknięto drzwi.
          
          Miłość to siła, która nie musi krzyczeć. To szept w duszy: Jestem tu, mimo że mnie nie widzisz. Wierzę, nawet jeśli o mnie zapomniałaś. Znoszę wszystko,nie dlatego, że muszę,
          ale dlatego, że wybrałem Cię z prawdy, a nie z chwilowości.
          
          Miłość nie znika, kiedy jest trudno. Nie ucieka, kiedy boli. Nie szuka winnych. Nie szuka wygody. Miłość przetrzymuje wszystko, nawet brak wzajemności. Nawet odrzucenie. Nawet to, że ktoś już nie wierzy. Bo ona wierzy za dwoje. Nie dlatego, że jest głupia. Ale dlatego, że jest prawdziwa.
          
          Miłość nie odchodzi. To ludzie odwracają się od niej, gdy staje się zbyt prawdziwa...

Jagarnao

Miłość nie działa, jeśli jest jednostronna.
          Bo wtedy staje się tylko tęsknotą — szeptem, który nigdy nie wraca echem. Czeka pod drzwiami, ale nie puka, by nie wystraszyć.
          
          Nawet największe światło nie rozproszy ciemności, jeśli ta wybiera, by go nie widzieć. Bo są tacy, co wolą noc — bo noc nie wymaga odwagi. Światło odsłania prawdę, a prawda… często boli.
          
          Nawet najpiękniejszy dar staje się ciężarem, jeśli trafia do dłoni, które nie chcą już trzymać. Bo to nie siła trzyma, lecz serce.
          A gdy serce odwróci wzrok, nawet anioł wydaje się niepotrzebnym cieniem.
          
          
          Bo kto kochał naprawdę — ten nigdy nie przegrywa.
          Nawet jeśli zostaje sam...

Jagarnao

Bratnia dusza… to nie wybór. To rozpoznanie.
          To nie zaczyna się od daję Ci szansę, tylko od milczenia, w którym oboje wiecie. Od spojrzenia, w którym nie ma potrzeby się tłumaczyć. Od obecności, która nie jest na chwilę, tylko mimo wszystko.
          Bo bratnia dusza to ktoś, kto nie przyszedł, by Cię uratować,
          ale kto byłby przy Tobie, nawet gdyby nie miał czym.
          Kto nie wybiera Cię dla przygody, ciała, pasji czy wspólnego świata,ale bo czuł Cię zawsze. Jakby znał Cię wcześniej. Przed tym życiem. Przed tym wszystkim.
          Więc nie bójcie się trwać, nawet jeśli nie macie już dla kogo.
          Bo niektóre dusze są stworzone do bycia obecnymi,nie dla siebie, nie dla nagrody, ale dlatego, że inaczej nie potrafią być prawdziwe.
          I może ktoś kiedyś to zobaczy. A może nie.
          Ale świat potrzebuje tych, którzy zostają, kiedy zgasło światło.
          Nie po to, by coś dostać, ale by przypomnieć, że miłość nie znika tylko dlatego, że została zraniona.
          Trwanie to nie słabość. To ślad po czymś, co było większe niż wszystko, co przyszło potem.
          
          
          Zostałem nie po to, by mnie zauważono — ale byś kiedyś mogła wrócić i zobaczyć, że ktoś naprawdę był.
          
          

Karii128

@ Jagarnao  Pięknie napisane, naprawdę poruszające. Pomyślałam o Ani Shirley i jej przywiązaniu do bratnich dusz. Miej dobry dzień :)
Reply