1 List do Koryntian 13,7 (o miłości):
Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość...
To nie jest słowo. To nie jest uczucie. To nie jest „kocham cię” napisane na gorąco w wiadomości, ani uśmiech między dwiema kawami. Miłość to trwanie, gdy wszystko inne się wycofuje. To ramiona, które zostają, gdy cały świat mówi: Idź.
To spojrzenie, które nie wątpi, nawet jeśli ktoś milczy miesiącami. To nadzieja, która nie wygasa, choć już dawno zgasły światła i zamknięto drzwi.
Miłość to siła, która nie musi krzyczeć. To szept w duszy: Jestem tu, mimo że mnie nie widzisz. Wierzę, nawet jeśli o mnie zapomniałaś. Znoszę wszystko,nie dlatego, że muszę,
ale dlatego, że wybrałem Cię z prawdy, a nie z chwilowości.
Miłość nie znika, kiedy jest trudno. Nie ucieka, kiedy boli. Nie szuka winnych. Nie szuka wygody. Miłość przetrzymuje wszystko, nawet brak wzajemności. Nawet odrzucenie. Nawet to, że ktoś już nie wierzy. Bo ona wierzy za dwoje. Nie dlatego, że jest głupia. Ale dlatego, że jest prawdziwa.
Miłość nie odchodzi. To ludzie odwracają się od niej, gdy staje się zbyt prawdziwa...