JoanGrey09

Wierzycie w przeznaczenie? ⭐
          	
          	
          	
          	Czy wierzycie, że to, co ma się wydarzyć i tak się wydarzy? 
          	
          	Byłam uczestniczką dość nieciekawej sytuacji, która ciągnęła się miesiącami, bez większej nadziei na poprawę. I dopiero teraz zaczęło się wszystko układać. Ale to jak układać! Jakby było złożone z tysiąca małych puzzli, które tylko czekały na odpowiedni moment, by zostać ułożone.
          	
          	I nagle okazało się, że gdyby pewne rzeczy, na które się czekało, wydarzyły się wcześniej - zupełnie straciłyby sens. I pojawiły się właśnie w momencie, w którym powinny się pojawić. I to dosłownie spadły jak z kosmosu, bo są tak irracjonalne, że aż trudno w nie uwierzyć. 
          	
          	
          	A Wy, mieliście jakąś historię, która pokazała Wam, że jednak coś z tym przeznaczeniem może być? 

JoanGrey09

@BastetI0  najważniejsze, że wyszło na dobre :D
الرد

BastetI0

@JoanGrey09 Ha! Znam to skądś, nieważne, czy nazwiemy to patologicznym fartem, czy Boskim Planem, wszystko składa się na ten moment i to jest dobre. Sama miałam tak z moją pracą i choć szczegóły pominę, dobrze to wyszło, choć przez pewien czas miałam chaos i kumulację wszystkiego.
الرد

JoanGrey09

Wierzycie w przeznaczenie? ⭐
          
          
          
          Czy wierzycie, że to, co ma się wydarzyć i tak się wydarzy? 
          
          Byłam uczestniczką dość nieciekawej sytuacji, która ciągnęła się miesiącami, bez większej nadziei na poprawę. I dopiero teraz zaczęło się wszystko układać. Ale to jak układać! Jakby było złożone z tysiąca małych puzzli, które tylko czekały na odpowiedni moment, by zostać ułożone.
          
          I nagle okazało się, że gdyby pewne rzeczy, na które się czekało, wydarzyły się wcześniej - zupełnie straciłyby sens. I pojawiły się właśnie w momencie, w którym powinny się pojawić. I to dosłownie spadły jak z kosmosu, bo są tak irracjonalne, że aż trudno w nie uwierzyć. 
          
          
          A Wy, mieliście jakąś historię, która pokazała Wam, że jednak coś z tym przeznaczeniem może być? 

JoanGrey09

@BastetI0  najważniejsze, że wyszło na dobre :D
الرد

BastetI0

@JoanGrey09 Ha! Znam to skądś, nieważne, czy nazwiemy to patologicznym fartem, czy Boskim Planem, wszystko składa się na ten moment i to jest dobre. Sama miałam tak z moją pracą i choć szczegóły pominę, dobrze to wyszło, choć przez pewien czas miałam chaos i kumulację wszystkiego.
الرد

JoanGrey09

Znów zaczęłam lubić pisanie.
          
          Tak, wiem - nikt nie pytał, ale jeżeli dalej to czytasz to oznacza, że być może ciekawi Cię, dlaczego :)
          
          Otóż, w końcu udało mi się zdjąć z pisania presję wydawania. Nie oznacza to, że przestało mi zależeć. Wręcz przeciwnie. Wciąż wydanie książki jest jednym z marzeń na mojej liście.
          Udało mi się jednak odciążyć głowę i przestać skupiać się na tym, że książka ma podpasować wszystkim wokół. Nie musi. Nie po to jest. I nie po to tworzę.
          
          Czasem tak bywa, że coś napiszę inaczej niż chciałby czytelnik. I być może ktoś się na mnie za to wkurzy, ale trudno, nie chciałam.
          Wiem, że podczas pisania i poprawiania daje z siebie 100% moich obecnych możliwości. I nie chodzi tylko o możliwości redaktorskie czy pisarskie, ale też o siłę i aktualny stan zdrowia.
          
          I kiedy zaczęłam sobie tłumaczyć, że nigdy nie dojdę do perfekcji, a mimo to świat się nie zawali i wciąż mogę dawać z siebie moje aktualne 100% - udało mi się dokończyć książkę i nie maltretować jej milionem poprawek, które sobie wymyśliłam. Jeśli już, zrobię to z Wami lub redaktorem.
          
          I udało mi się też odsunąć inną książkę, którą poprawiałam obsesyjnie i nie zamierzam nigdy więcej tego robić, ani jej ani sobie. Bo nikt nie powiedział, że za 6 poprawkami stała się lepsza. Wręcz przeciwnie, za drugimi dostałam dwie pozytywne odpowiedzi wydawnicze, tylko coś gdzieś po drodze się posypało. Ale dało mi to fałszywą wiarę, że jeśli poprawię to milion razy, to pewnie komuś się spodoba. Warto podkreślić słowo "fałszywą", bo ostatecznie się nie spodobała.
          
          Ale nie poddaję się. Wciąż piszę, tylko mniej obsesyjnie poprawiam. Bo bez pisania jest mi źle.
          Mój mąż twierdzi, że jestem uzależniona. Tak może być. Pewnie ma rację, bo to mądry chłop.
          
          A skoro już o pisaniu mowa, chcę dać Wam znać, że "Morderca z pierwszej strony" zmienił tytuł na "Materiał na ofiarę" i na profilu możecie znaleźć kilka pierwszych rozdziałów tej książki :O
          
          https://www.wattpad.com/story/342649052-materia%C5%82-na-ofiar%C4%99

JoanGrey09

@Natalia_E_Fox  osoba, która Ci o tym powiedziała miała rację i faktycznie te słowa mocno uderzają :) Czasem zapominamy, że nie przekroczymy własnego 100%, jeżeli będziemy ciągle słuchać, co mamy robić. Czasem wystarczy być sobą i robić to, co się lubi, ucząc się na własnych błędach. Dokładnie, wszystkim nie dogodzimy, to chociaż bądźmy zgodni ze sobą :))
الرد

JoanGrey09

@BastetI0  aż mi się przypomniało "mój jest ten kawałek podłogi" :D takie słowa z Twojej klawiatury brzmią jak zaszczyt :D 
الرد

BastetI0

Oj tam, nawet, jak nikt nie pytał, dobrze wiedzieć, że u Ciebie wszystko wraca na dobre tory! To Twoja tablica i Twoja twórczość, możesz tu robić, co chcesz. Przypasowanie się czytelnikom? Oj tam, ważne, żebyś Ty się z tym dobrze czuła. Dbaj tam o siebie! No i dwie pozytywne odpowiedzi i tak są krokiem na przód, nie wstecz. Wiesz, że opowiadanie ma potencjał!
الرد

JoanGrey09

Hejka, 
          
          Nie wiem, czy ktokolwiek jeszcze pamięta "Mordercę z pierwszej strony", ale chcę tylko wspomnieć, że udało mi się dokończyć tę książkę i lada moment może uda mi się wrzucić wersję z zakończeniem.
           Oczywiście jak tylko to poprawię :D
          
          
          Z tą książką wiąże się całkiem ciekawa historia, gdyż zrezygnowałam z jej pisania, jak założyłam pisarskiego Wattpada. Teraz, gdy miałam przerwę od mediów, udało mi się ją dokończyć. Jakby te dwie rzeczy nie mogły trwać jednocześnie w mojej głowie. 
          
          
          Może dziwne, może nie :)
          
          
          Myślę też, żeby rozesłać tę książkę do wydawców, a nóż komuś przypadnie do gustu. Nie liczę na nic, bo wiem, że jest dość krótka jak na powieść, ale życie lubi piwa różne scenariusze, o czym ostatnio się jeszcze raz przekonałam :)
          
          
          To tyle ode mnie. Pochwalcie się, nad czym Wy pracujecie. A może udało Wam się coś dokończyć? 
          
          

BeriealShinzoku

@JoanGrey09 jak nie zapomnę xD bo na tym koncie z oryginalnymi dziełami, to ja wpadam wrzucam i znikam. XD ale pewnie jak wrócę kiedyś, to tu też coś będzie. Na razie dobrze mi jak jest, za wiele i tak nie piszę.
الرد

JoanGrey09

@BeriealShinzoku pewnie, jak się namyślisz i coś wstawisz to daj znać :)
الرد

JoanGrey09

Hej Kochani,
          
          Nie było mnie tu długo. Potrzebowałam przerwy od social mediów, od pisania... i ogólnie od wszystkiego.
          
          Już widzę, że ta wiadomość będzie bez ładu i składu, ale postaram się Wam trochę wytłumaczyć, bez owijania.
          
          Poszłam do psychiatry. Tak. W końcu. I jestem z tego niezwykle dumna.
          Moje życie doprowadziło mnie do momentu, w którym poczułam, że potrzebuję pomocy, bo mimo, że wszystko wydawało się w porządku, wewnątrz czułam coraz większą pustkę i lęk.
          
          Ostatnie miesiące dały mi w kość i dziękowałam Bogu za to, że mogę zająć się bardziej przyziemnymi sprawami, jakimi było malowanie ścian i wyrywanie chwastów w ogrodzie. Bo na nic, co wymagało ode mnie wyobraźni i kreatywności nie miałam siły.
          
          I wiecie, co jest najlepsze? 
          Umówiłam się do lekarza nie wtedy, gdy było bardzo źle, a kiedy w końcu poczułam się dobrze i postanowiłam o siebie zadbać. Kiedy w  końcu trochę odpoczęłam.
          
          Nie będę rozpisywać się nad diagnozą, bo szczerze - nie jestem na to gotowa, ale zdradzę Wam, że jej częścią okazały się zaburzenia lękowe i wynikające z nich problemy ze snem i koszmarami.
          
          Ale walczę. I myślę, że teraz jest lepiej, bo przesypiam pełne 6 godzin i tylko czasem się budzę. Trochę rzeczy przepracowałam, nad innymi wciąż pracuję. Ale to jest proces. Długi i wymagający.
          A ja mimo wszystko lubię moje życie, serio. I uważam, że mam jeszcze wiele do przekazania i jeszcze więcej do wysłuchania. Dlatego uważam, że było warto. I wciąż jest.
          
          To tyle ode mnie.
          A jeśli są tu jakieś dorosłe osoby, które mnie obserwują i czasem czują, że są same ze swoją pustką, to chcę Was zaprosić do przeczytania zbioru, w którym opisałam emocje, których nie potrafiłam nazwać. Być może poczujecie, że nie jesteście same :)
          
          https://www.wattpad.com/story/410124647-rdza-i-porcelana-intymny-zapis-rozpadu

FannyBrawne99

@JoanGrey09 Brawa dla Ciebie, to bardzo ważna i mądra decyzja! Ściskam mocno
الرد

JoanGrey09

@_jaszczur dziękuję <3 Daje mi to bardzo dużo :) I nie takim losowym nieznajomym - trochę tu już się znamy :D
الرد

JoanGrey09

Małymi krokami zbliżamy się do końca powieści :) 
          
          Jeśli jesteście ciekawi losów Zorana i jego przyjaciółki, Miry - serdecznie zapraszam :)
          
          
          
          Chcę także podziękować osobom, które czytają i dodają komentarze, dzięki którym jestem w stanie spojrzeć na tekst inaczej ❤️ 
          Jesteście moim najcenniejszym skarbem ❤️
          
          
          
          https://www.wattpad.com/story/394840411?utm_source=android&utm_medium=link&utm_content=story_info&wp_page=story_details_button&wp_uname=JoanGrey09 

BeriealShinzoku

@JoanGrey09 Ooo, to wrócę i nadrobię całość, bo ostatecznie poddałam się z nadążaniem XDDD
الرد

JoanGrey09

Luźna refleksja ⭐
          
          
          Przestańmy mówić ludziom, jak mają żyć. 
          
          
          Od kiedy zaczęłam bardziej wkręcać się w social media, coraz mocniej się do nich zniechęcam. Nie dlatego, że nie lubię ich prowadzić, ale dlatego, że dowiedziałam się, że źle czytam, źle piszę, źle myślę, źle odczuwam, nawet o złych porach siadam do pisania i ogólnie źle żyję.
          
          Wszystko wzięło się z rad osób, które nie dopuszczają do siebie myśli, że ktoś może mieć własne zdanie, własny rytm, własne "ja". 
          
          Uważasz inaczej niż wszyscy i nie boisz się o tym powiedzieć?
          Spadną Ci obserwacje lub wywiąże się dyskusja, w której w dość niekulturalny sposób, ktoś będzie chciał Ci wmówić, że jeśli on myśli inaczej, to ty też powinnaś. 
          
          
          A ja przypomnę pewne powiedzenie:
          PUNKT WIDZENIA ZALEŻY OD PUNKU SIEDZENIA.
          
          
          Nie wiemy, jaką ktoś przeszedł drogę, co go ukształtowało, dlaczego podjął pewne decyzje. Możemy próbować przekonać kogoś do zmiany zdania, ale błagam, nie na siłę.
          Nie mówmy innym, jak mają żyć, co mają czuć podczas pisania, żeby móc nazywać się pisarzem. Nie mówmy, że jak nie przeczyta miliona książek to niczego dobrego nie napisze. Nie mówmy, że jego pierwsza książka to na pewno będzie klapa, bo nie umie pisać. A jaką mamy pewność, że wcześniej nie napisał tysiąca opowiadań i nie jest już gotowy? Że nie spędzi kilku lat nad dopracowaniem szczegółów?
          
          Nie podburzajmy poczucia wartości innych ludzi. Nie jesteśmy nimi. I nigdy nie będziemy.
          
          Więc dopóki ktoś nie krzywdzi innych i żyje po swojemu - uszanujmy to, że jego życie i myślenie różni się od naszego.
          
          
          Żyjmy po swojemu i dajmy żyć innym, z szacunkiem i dobrym słowem. 
          
          

LexisBerg

@JoanGrey09 szkoda, że tak wiele osób o tym zapomina...
الرد

MWDSparrow

@JoanGrey09 Kiedyś, żeby kogoś obrazić, trzeba było stanąć twarzą w twarz i zaryzykować zęby. Dziś wystarczy wifi i tchórz, który na chwilke staje się królem, czesto moralności. Świat się nie zepsuł. Po prostu ludzie nie Maja juz wstydu. 
الرد

JoanGrey09

⭐Oparłem rękę na krześle, czując, że tracę równowagę. Oddychałem szybko, zbyt szybko. Jakbym hiperwentylował. Przed oczami zapadała ciemność. Wszystkie dźwięki zlewały się w jeden szum. Czułem krople potu spływające po skroniach. Parzyły. Miałem wrażenie, że przygniatają mnie wszystkie ściany, że za chwilę stanie się coś strasznego.⭐
          
          
          Jeśli jesteście ciekawi, serdecznie zapraszam na rozdział 9 :)
          
          
          https://www.wattpad.com/1546260408-s%C5%82owia%C5%84skie-dziedzictwo-licho-nie-%C5%9Bpi-%E2%9C%93-rozdzia%C5%82-9

JoanGrey09

@asclaw  ale chomik wciąż jest w środku 
الرد

asclaw

@JoanGrey09 hmm, kotuszek zjadł chomika 
الرد

JoanGrey09

Chciałabym Was serdecznie zaprosić do zapoznania się z moją najnowszą, wyjątkowo bliską mi powieścią: „Słowiańskie dziedzictwo. Licho nie śpi” — to fantasy inspirowane mitologią słowiańską.
          
          Opis ⭐
          Zoran od dziecka widział dziwne rzeczy, sądząc, że to objaw choroby psychicznej, przez którą porzucili go rodzice. Gdy jednak łapie w swoim domu opryskliwego domowego skrzata i poznaje jego żonę - Kikimorę - odkrywa, że jego zdolności to dar pozwalający widzieć istoty ze słowiańskiego panteonu. Wkrótce Zoran dowiaduje się, że jego rodzice zostali porwani a wszystkie tropy wskazują na licho - złowrogą zjawę, która od lat dręczy go w koszmarach.
          
          To powieść o dorastaniu i mierzeniu się z rzeczywistością, na którą nie jest się gotowym. Historię poznajemy z perspektywy Zorana.
          
          Akcja rozgrywa się w trzech wymiarach: świecie ludzi, Wyraju oraz w Nawii. Podczas wyprawy Zorana poznamy licznych bogów, duchy oraz demony słowiańskie, zapoznamy się z kilkoma ciekawostkami o Nocy Kupały, a także dowiemy się o co chodzi z podziałem duszy na dwie części. Nie zabraknie również konfliktów między bogami. 
          
          Ta powieść zajmuje szczególne miejsce w moim sercu, dlatego będę wdzięczna za pozostawienie opinii czy gwiazdki. Jest zakończona a rozdziały pojawiają się minimum 2-3 razy w tygodniu (zwykle częściej).
          
          Zapraszam :)
          https://www.wattpad.com/story/394840411-s%C5%82owia%C5%84skie-dziedzictwo-licho-nie-%C5%9Bpi-%E2%9C%93