Karolsien

Jeśli z jakiegoś powodu dwa obiecane rozdziały Kazimierzówny (67 & 68) nie pojawią się w drugiej połowie października, to dlatego, że nareszcie pokonałam ścianę w innej historii - "dnia ani godziny", która powinna ukazać się w przyszłym roku, w Kodeksie. Zazwyczaj nie piszę paru rzeczy naraz, ale obie historie siedzą mi w głowie równie mocno i pracuję z nimi na przemian. 
          	
          	Ale, żeby to robić, trzeba mieć też czas, a tradycyjnie, w okresie około jesiennym życie wali się na łeb, na szyję, toteż macie inny powód, gdybym nie dowiozła rozdziałów w październiku. 
          	
          	Ale bądźmy dobrej myśli. W końcu musi być dobrze :) 
          	
          	Do następnego

Karolsien

Jeśli z jakiegoś powodu dwa obiecane rozdziały Kazimierzówny (67 & 68) nie pojawią się w drugiej połowie października, to dlatego, że nareszcie pokonałam ścianę w innej historii - "dnia ani godziny", która powinna ukazać się w przyszłym roku, w Kodeksie. Zazwyczaj nie piszę paru rzeczy naraz, ale obie historie siedzą mi w głowie równie mocno i pracuję z nimi na przemian. 
          
          Ale, żeby to robić, trzeba mieć też czas, a tradycyjnie, w okresie około jesiennym życie wali się na łeb, na szyję, toteż macie inny powód, gdybym nie dowiozła rozdziałów w październiku. 
          
          Ale bądźmy dobrej myśli. W końcu musi być dobrze :) 
          
          Do następnego

Karolsien

Jak mogliście zauważyć, to była tylko chwilowa załamka, na szczęście nic groźnego :) Rozdział cały czas się pisze, zostały mi może dwie sceny. Rozdział będzie dłuuugi, bo też duuużo się w nim podzieje. Dobrego na szczęście :D
          
          Gdybyście potrzebowali porównania długości, to przypomnijcie sobie rozdziały 49 i 58 ;) 
          
          Postaram się go wrzucić do końca tygodnia. 
          
          Do następnego 

Idalia1970

@Karolsien Czekam :) Wczoraj nie działał mi internet, ale jest już ok.
• Reply

Karolsien

Wiem, że z wielką radością zapowiadałam kolejny rozdział Kazimierzówny, ale będziecie musieli uzbroić się w ogromną cierpliwość. Życie postanawia kolejny raz wystawić mnie na ciężką próbę i obawiam się, że tym razem mogę wrócić na tarczy. 
          
          Do następnego 

Idalia1970

@Karolsien mamy co czytać, ja na urlopie czytam od śnieżycy pod Łuckiem i trochę mi zostało. Poczekamy :)
• Reply