Karolsien

Musiałam trochę przesunąć granicę między pierwszą, a drugą częścią opowiadania, jednak to nie zmienia faktu, że pierwsza część Hedvigis już jutro❤
          	
          	Zatem jutro oficjalnie otwieramy Kodeks! 

Karolsien

Obiecałam sobie już tego nie robić, ale ja wiem i wy wiecie, że magiczna sztuczka z narzekaniem zawsze działa, zatem:
          Wymyśliłam coś fajnego (pokroju Pani na Litwie, jeśli ktoś pamięta Kartki), coś, czym mogłabym otworzyć Kodeks, niestety sprzęt się uwziął i znikał mi cały zapisany tekst. A w pewnym momencie naprawdę się rozkręciłam i straciłam cały zaj*ście rozpisany wątek.... Nieśmiało liczę, że do końca czerwca się uda :P
          
          Do następnego 
          

Idalia1970

@Karolsien na pewno się uda, zresztą jak zawsze 
Reply

Andi_books

@ Karolsien  będzie dobrze ❤️
Reply

Karolsien

Stworzyć niewielki wątek epizodyczny, z założenia mający mieć charakter zwykłego zauroczenia, tylko po to, by niekontrolowanie pozwolić mu się rozrosnąć i nie sprzeciwiać mu się jedynie dlatego, że ułatwił połączenie kilku elementów fabuły. A wy i tak nazwiecie to zakochaniem i będziecie je wypominać bohaterce :P
          
          Mam nadzieję niedługo zaprosić was do Kodeksu, dawniej Kartek wyrwanych z Książek :D
          
          A czemu nie jestem na przerwie, skoro zapowiadałam powrót dopiero w lipcu? O tym kiedy indziej... 
          
          Do następnego 

Andi_books

@ Karolsien  reunion, mam podobnie 
Reply

Karolsien

Wiem, że obiecałam walkę o uwagę dla każdego bohatera, szczególnie Ruty i Sirputisa, ale pojawił się ciężki zawodnik, obok którego trudno przejść obojętnie. Jeszcze wytoczył takie działo, że chyba się nie pozbieram. Rozdział 63 zapowiada się ciekawie..... 

Andi_books

@ Karolsien  ulala✨️
Reply

Karolsien

Wedle różnych kalendarzy 23.04 jest Dzień Książki. Umówmy się zatem, że jeśli do tego czasu (lub do końca tygodnia) rozdział 62 się nie pojawi, to nie oczekujcie go wcześniej, jak z końcem czerwca. 
          
          Do następnego 

Karolsien

Rozdział 62 Kazimierzówny miał być hot, ale nie skończyłam nawet pierwszej sceny i zrozumiałam, że nie tylko mnie dręczy tamten sen (patrz: rozdział 60). Trzymajcie się tam. 
          
          A, a rozdział 61 dziś w porze wieczornej :)