siema, kolejny update time.
Pisanie końcówki pary życzeń idzie mi jak krew z nosa, lecz to głównie za sprawą tego, że poza wattpadem zajęłam się planami co do mojej *fanfary wow* debiutanckiej powieści. Tak się złożyło, że jest to planowo high fantasy, więc tematyką odbiegamy zdecydowanie od tego, co mam w "23 życzeniach". Jednakże dzisiaj wydawnictwo kobiece ogłosiło konkurs na powieść dla młodzieży i chyba nie zdziwię was, jeśli ogłoszę, że mam jakieś tam nieśmiałe plany, by napisać nową wersję "23 życzeń" (tak dosadnie nową, bo Bartek zamiast nosić Weronikę po szkole, będzie ją woził autem ze Szczecina 2 h do domu, ale więcej szczegółów nie zdradzę). Weronika nie będzie się też nazywała Weronika, bo zdecydowanie za bardzo kojarzy się to ze mną, a tego wolę uniknąć. Zmiany są zaplanowane co do wersji "23 życzeń", która zostanie wydana (bo jestem przekonana, że nie spocznę, póki któreś wydawnictwo nie podpisze ze mną umowy), dlatego chcę się teraz skupić na tym, z czym realnie mogę wejść na rynek książkowy. "Para życzeń" leci więc w odstawkę, ponownie zresztą, ale przyrzekam wam, że jak tylko "23 życzenia" ukażą się nakładem jakiegoś wydawnictwa, to zmiecie was z planszy i to porządnie, a cały ten czas oczekiwania będzie tego warty.
Kocham, i do następnego.