Szanowni czytelnicy, ostatnio, a dokładnie w zeszły piątek pojawiła się recenzja mojej pierwszej książki. W jednym miejscach była ona przychylna, a w innych już nie (co wiadomo, zawsze boli), ale na pewno pokazała mi, gdzie muszę ją poprawić, czego muszę unikać w przyszłości, oraz że jeszcze długa droga przede mną (szczególnie iż mam w planach napisanie innych książek oraz kontynuowanie obecnie pisanej serii). Dlatego też "Projekt Tartarus" przejdzie porządną korektę pod względem jakościowym, jak i ilościowym (mam nadzieję, że wyjdzie jej to na dobre). Do zobaczenia w jej odświeżonej wersji.