@ lentilvani Dziękuję!!!
Co do tego, że każdy rozdział jest inny... Wydaje się to dość oczywiste, lecz mi osobiście umknął ten fakt. W pierwszym drafcie, gdzie tak naprawdę uczyłem się dopiero dłuższej formy powieści, podchodziłem do tego troszeczkę za sztywno. Jak do słów, których ilość skrzętnie została odliczona wraz z czasem, który przecież musi lecieć zawsze tym samym tempem.
Dziś widzę, a w zasadzie bardziej nieświadomie czuję, że to tak nie działa. Skupiam się na tym, by dobrze coś napisać w jak największym wymiarze 'dobrego pisania' - w tym i planowaniu fabuły. A tempo przychodzi samo. W zasadzie - nie byłem w pełni świadomy aż do teraz, gdy o tym wspominasz - dzięki! Patrz... Niby takie banalne, a jednak...
Miłej twórczości również!!!!