Hejo!
Social media wypluwają nam do mózgów wiele bredni. Uczą wszystkiego, mają gotową odpowiedź na każde pytanie i pal licho, że po części niezgodne z prawdą, jak nie mijające się z nią szerokim łukiem. Obiecują coś, czego nie da się spełnić – ułożonego życia bez potknięć. Piękne zdjęcia, ukazujące to, co najlepsze. Zupełnie tak, jakby każdy miał kontrolę nad światem! Tylko nie my…
Przez to właśnie mamy poczucie, że nasze życie się gdzieś posypało, a my próbujemy je udźwignąć, wiedząc, że już jest nie do odratowania. Frustrujemy się popełnionymi błędami i tym, że utraciliśmy coś, czego już nie odzyskamy. Zagubienie, usilne próby wyrywania kartki losu, by stworzyć wymarzoną postać…
Wiecie co? Nigdy dotychczas tego nie robiłem ani nie zamierzałem, ale co mi tam. Podzielę się. To, o czym właśnie rozprawiam, dotyczy (o cudzie!) zarówno jednej z moich postaci jak i bohaterów serialu 'Oderwij wzdłuż linii'. To właśnie dzięki wysnutym przemyśleniom po jego obejrzeniu, mogłem podejść do tematu, potrafiąc opisać i zwerbalizować myśli oraz odczucia. Nieprawdą jest to, że nigdy taki stan mi nie towarzyszył, każdy miał z nim styczność mniej lub bardziej. Jednak ciężko było mi nazwać tę pustkę. Towarzyszył mi smutek, to wszystko.
Okazało się jednak, że to coś więcej. Przygnębienie ma wiele twarzy, a nawet jest mylone z innymi odczuciami. Tu odnajdziemy lęk o przyszłość, zagubienie w niewiedzy o tym, jak żyć, bezradność, zazdrość, zawiść, ból, gorycz, zdezorientowanie, wstyd, przeciążenie emocjami… Mógłbym tak wymieniać jeszcze długo. Śpieszno mi jednak, by dojść do pewnych wniosków.
Nieuchronnym faktem jest to, że NIKT nie radzi sobie doskonale z istnieniem. Wszyscy gubimy się i wyrywamy krzywo swoje kartki losu.
NIKT nie radzi sobie z magiczną sztuką życia, bo ona po prostu nie istnieje!
Zapraszam :)
https://www.wattpad.com/1592129211-mglista-przepowiednia-39-pierwszy-krok-ku
Miłego dnia!