Układam słowa jak kamienie na dnie rzeki, żeby prąd myśli nie porwał mnie w głąb. Tkam zdania z mgły, by zasłonić horyzont, którego dziś nie chcę widzieć. Każde zdanie jest mostem, który prowadzi mnie dalej od burzy. Nocą karmię papier światłem, żeby ciemność nie zjadła mnie do końca. Piszę, bo litery są jak gwiazdy, które odciągają mnie od czarnej dziury. Zapisuję ciszę śniegiem słów, żeby nie słyszeć jak głośno krzyczy. Odkładam myśli na półkę z książkami, żeby nie spadły we mnie.
- JoinedOctober 18, 2023
Following
Sign up to join the largest storytelling community
or
Stories by Piotr Dobosiewicz
- 16 Published Stories
Witaj Doktorku
16
0
7
Książka napisana prostym, ciepłym językiem, z dialogami i humorem dla dzieci 5-8 lat.
Zwariowany Doktorek, zw...
Zanim powiem zostań
107
0
27
Klara nie planowała się zakochać.
Michał nie planował nikogo do swojego życia wpuszczać.
Jedno przypadkowe sp...
+1 more
Linie Równoległe
150
2
31
Adam Kierski patrzy na świat inaczej.
Dźwięki mają dla niego kolor, cisza - strukturę, a światło potrafi bole...