No cześć, moi drodzy
Tak, ja jeszcze żyję
Wiem, nie idzie mi z rozdziałami, ale wena mi trochę wraca, może będzie lepiej
Ale nic nie obiecuję, bo oczywiście zaczął się rok szkolny, liceum nie jest aż tak łatwe i zabiera więcej czasu, niż podstawówka, zwłaszcza, jeśli dojeżdża się do szkoły ponad godzinę - ale to już efekt uboczny "dobrych" szkół w Poznaniu
Mam dzisiaj kilka spraw do ogarnięcia po szkole, chociażby zbiórka harcerska, chociaż nie wiem jeszcze, czy na nią pójdę, powinnam też zabrać się za oglądanie serialu, który obiecałam przyjaciółce, że obejrzę
Ale jakiś czas mi zostanie i będzie to czas na pisanie. Zależnie od tego, ile baterii w telefonie mi zostanie, może zacznę pisać już w pociągu, trza jakoś tą godzinę wykorzystać
No, to chyba tyle
Pochwalcie się, jak mija wam rok szkolny, ktoś z was też dojeżdża do szkoły, lub jest w bursie?