ZamaskowanyPisarz

Pewnie zastanawiacie się jak można spóźnić się z publikacją rozdziału aż o miesiąc. 
          	A to takie proste! 
          	Przecież są w życiu sytuacje, w których stanie nam zegarek. Myślimy przez to, że jest wczesna godzina i w skutek tego spóźniamy się do pracy.
          	I widzicie... mi po prostu... stanął kalendarz! I byłem pewny, że jest jeszcze lipiec.
          	(mam nadzieję, że kupicie to wyjaśnienie, bo długo je zmyślałem)
          	
          	Na szczęście 26 rozdział pt. Nieznośny zapach pomarańczy już jest!
          	
          	A tak na serio, spóźniłem się, bo miałem literacki pojedynek z użytkowniczką @pozytywka_ . Oboje pisaliśmy opowiadanie zahaczające o temat "pociągu". 
          	Jeśli kogoś z Was ciekawią rezultaty, to o ile nie widzieliście wcześniej, na profilu pojawił się zbiór opowiadań o tytule "Archiwum między światami". Będą tam lądować wszystkie moje krótkie formy literackie. 
          	
          	Jeśli macie ochotę, możecie też zajrzeć na profil serwera "Litery na sterydach", którego jestem członkiem. Co jakiś czas ukazują się tam wywiady z użytkownikami wattpada i jest to świetna okazja aby poznać zarówno niezwykłych twórców jak również ich jeszcze bardziej niezwykłe powieści. 
          	Aktualnie znajdziecie tam rozmowę z @RedEdith22 - nieocenioną twórczynią sci-fi, mieszanego z fantastyką i horrorem pt. "Czerwone zło". Jeśli jeszcze nie wiecie kto to jest, to po pierwsze żyjecie chyba w lepiance bez Internetu, a po drugie musicie to czym prędzej nadrobić, zapoznając się z wywiadem, który możecie przeczytać o tu: https://www.wattpad.com/1650551507-podcast-na-sterydach-czerwone-sny-wywiad-z
          	
          	To chyba tyle. 
          	Dobrej nocy!

ZamaskowanyPisarz

Pewnie zastanawiacie się jak można spóźnić się z publikacją rozdziału aż o miesiąc. 
          A to takie proste! 
          Przecież są w życiu sytuacje, w których stanie nam zegarek. Myślimy przez to, że jest wczesna godzina i w skutek tego spóźniamy się do pracy.
          I widzicie... mi po prostu... stanął kalendarz! I byłem pewny, że jest jeszcze lipiec.
          (mam nadzieję, że kupicie to wyjaśnienie, bo długo je zmyślałem)
          
          Na szczęście 26 rozdział pt. Nieznośny zapach pomarańczy już jest!
          
          A tak na serio, spóźniłem się, bo miałem literacki pojedynek z użytkowniczką @pozytywka_ . Oboje pisaliśmy opowiadanie zahaczające o temat "pociągu". 
          Jeśli kogoś z Was ciekawią rezultaty, to o ile nie widzieliście wcześniej, na profilu pojawił się zbiór opowiadań o tytule "Archiwum między światami". Będą tam lądować wszystkie moje krótkie formy literackie. 
          
          Jeśli macie ochotę, możecie też zajrzeć na profil serwera "Litery na sterydach", którego jestem członkiem. Co jakiś czas ukazują się tam wywiady z użytkownikami wattpada i jest to świetna okazja aby poznać zarówno niezwykłych twórców jak również ich jeszcze bardziej niezwykłe powieści. 
          Aktualnie znajdziecie tam rozmowę z @RedEdith22 - nieocenioną twórczynią sci-fi, mieszanego z fantastyką i horrorem pt. "Czerwone zło". Jeśli jeszcze nie wiecie kto to jest, to po pierwsze żyjecie chyba w lepiance bez Internetu, a po drugie musicie to czym prędzej nadrobić, zapoznając się z wywiadem, który możecie przeczytać o tu: https://www.wattpad.com/1650551507-podcast-na-sterydach-czerwone-sny-wywiad-z
          
          To chyba tyle. 
          Dobrej nocy!

bobekpisze

Szefie, kiedy nowy rozdział? :)

bobekpisze

@ZamaskowanyPisarz  Na spokojnie :)  BTW. Ja opowiadanie ogarnę na urlopie, bo widziałem, że krótkie nie jest :D
Reply

ZamaskowanyPisarz

@PsychicznaSkarpeta hej! Dobrze Cię tu widzieć. 
            Te wakacje spędzane w pracy to dla mnie pisarski koszmar. Niby mam niewiele do napisania/poprawienia ale rozciąga się to na cały tydzień.
            
            Opowiadanie dodatkowo opóźniło wszystko, ale nosiłem je w głowie dość długo i wreszcie mogę odetchnąć mając je przed sobą "na papierze".
            
            Najbardziej nie lubię u siebie tego, że obiecuję więcej się nie spóźniać i po każdym kolejnym rozdziale spóźniam się jeszcze więcej ...
            
            Ale ogarnę się i na dniach będzie.
            
            Kurczę. @PsychicznaSkarpeta @bobekpisze dzięki, że jesteście!
Reply

PsychicznaSkarpeta

Koleżka @bobekpisze mnie uprzedził! Czekamy, szefie, czekamy!  „Archiwum..”wrzuciłam sobie w kolejkę- napewno wpadnę :) 
Reply

ZApisany1

Hejka! (Przepraszam za reklame)
          
          Chciałbym zaprosić cię i twoich czytelników do mojego pierwszego opowiadania Mlm z motywem fantastyki. 
          
          Opis: 
          
          Nie wszystkie potwory chcą cię zabić. Niektóre zrobią wszystko, żeby cię ocalić."
          
          Luke nigdy nie wierzył w wilkołaki, wampiry ani żadne inne stworzenia z legend. Dla niego były tylko bajkami, którymi ludzie tłumaczyli to, czego nie rozumieli.
          
          Wszystko zmienia się jednej nocy, gdy podczas samotnego spaceru po lesie spotyka Aidena. Chłopaka o świecących oczach, nieludzkich kłach i sekretach, których istnienia Luke nigdy by nie podejrzewał.
          
          Aiden należy do świata ukrytego przed ludźmi. Świata watah, pradawnych zasad i mocy, za które zawsze trzeba zapłacić odpowiednią cenę.
          
          Im więcej czasu spędzają razem, tym trudniej odróżnić prawdę od kłamstwa. Zwłaszcza gdy niektóre wspomnienia znikają bez śladu, a uczucia zaczynają rodzić pytanie, na które Luke najbardziej boi się poznać odpowiedź:
          
          Czy można zaufać komuś, kto potrafi odebrać ci wspomnienia... nawet jeśli robi to, żeby cię chronić?
          
          
          
          
          Mam nadzieję, że cię zaciekawiłem. Jeżeli tak to będę wdzięczny za każdy komentarz i głos.
          
          Z góry bardzo dziekuje
          
          https://www.wattpad.com/story/414662197?utm_source=android&utm_medium=link&utm_content=share_writing&wp_page=create&wp_uname=ZApisany1

ZamaskowanyPisarz

No dobra. 
          Chciałem dobrze a wyszło tak jak zwykle. 
          Miał być jeden dłuższy rozdział kończący wątek pierwszego zadania turnieju. Ale, że po redakcji okazał się mieć ponad 3900 słów, to mając na uwadze wasze zdrowie psychiczne, pomyślałem, że podzielę to na dwie części. 
          
          Stąd mamy dzisiaj 25 rozdział SIEDMIU NIEWIDZIALNYCH SERC pt. "Raz na wozie, raz pod wozem" -> Zapraszam!
          
          P.S.
          Dziękuję za wasze wsparcie, którego doświadczam w różnych formie i na różnych platformach. Jesteście cudowni. 
          Znalazłem robotę w laboratorium i wygląda na to, że pozwoli mi ona zaglądać tu o wiele częściej, niż w ciągu ostatniego miesiąca.
          
          Pozdrawiam!

ZamaskowanyPisarz

@bobekpisze w wielkim skrócie, badam kaloryczność i skład paliwa wykonanego ze śmieci. I co ważniejsze - mają tam bardzo dobrą kawę. ^^
Reply

bobekpisze

Supersko! Dzisiaj wieczorem sprawdzę :) BTW. Gratulacje z okazji znalezienia roboty :)  Co będziesz badał? ☺️
Reply

ZamaskowanyPisarz

Chciałem powiedzieć, że plotki o mojej pisarskiej śmierci są mocno przesadzone.
          
          Żyję i nareszcie, po dwóch tygodniach zredagowałem do końca 24 rozdział SIEDMIU NIEWIDZIALNYCH SERC o tytule "Taczka".
          
          Tak naprawdę to pojawił się już w nocy, ale nie chciałem Was budzić.
          
          W związku z tym, że właśnie powiększyłem grono bezrobotnych, mam sporo wolnego czasu i postaram się teraz ponadrabiać zarówno pisanie, jak i czytanie waszych historii.

ZamaskowanyPisarz

@bobekpisze dzięki stary! Nawet nie wiesz ile radości mi sprawiły te słowa.
Reply

Radu_Nightfall

Praca zawsze się znajdzie. Najgorzej jest kiedy trzeba jej szukać. 
Reply

ZamaskowanyPisarz

@PsychicznaSkarpeta dzięki. Coś się znajdzie. Robiłem już na zmywaku u koreańczyka, wykładałem chemie w Tesco, myłem śmietniki i autobusy - życie mi nie straszne.
Reply

ZamaskowanyPisarz

Jest już 23 rozdział SIEDMIU NIEWIDZIALNYCH SERC pt. "Labirynt".
          
          Proszę was z tego miejsca o wybaczenie.
          Patrząc na daty, to poprzedni rozdział od dzisiejszego dzieli aż tydzień czasu.
          (w sumie niektórzy przynamniej odpoczęli od moich głupot)
          Na swoją obronę, mogę tylko powiedzieć, że te ostatnie siedem dni dało mi nieźle popalić. Dosłownie rozjechały mnie niczym walec drogowy.
          I wiecie co jest najgorsze?
          Że ja już widzę jak ten walec zawraca aby dokończyć dzieła.
          
          Wybaczcie też, jeśli chwilowo nie widać mnie było pod waszymi historiami - to nie dlatego, że przestałem je czytać albo mi się znudziły - obiecuję, że wszystko ponadrabiam.
          
          Do przeczytania!

PsychicznaSkarpeta

Mam nadzieję że mimo wszystko jakoś takoś sobie radzisz! Trzymam kciuki żeby walcowi skończyło się paliwo ;) tak sobie pomyślałam ostatnio właśnie że jakoś cicho u Ciebie, ale widzę że nie tylko ja mam młyn sraczke i kołowrotek w jednym  w każdym razie, powodzenia! I trzymaj się tam jakoś 
Reply

ZamaskowanyPisarz

@RedEdith22 spokojniutko i miłego wyjazdu!
Reply