Ostatnio jest tak dobrze...
Nie idealnie, ale gorsze momenty to ułamek z tego, jak źle było kilka miesięcy temu.
Czuję się, jakbym żyła cudzym życiem.
Boję się, że to wszystko zniknie.
Jedno potknięcie za dużo i znowu przestanę mieć w sobie życie i kontrolę nad czymkolwiek.
Nadal nie wierzę, że opublikowałam już 3 opowiadania. Tak bardzo dziękuję każdemu, któremu się spodobały, nawet jeśli gadam o tym jak zepsuta płyta. Cała pozytywna energia od osób stąd naprawdę podnosi mnie na duchu.
Życie jest piękne. Ale boję się, że tylko na chwilę.
Ale z chwili się składa... więc chyba trzeba się cieszyć, póki czas.