ankas_16

"Lepiej iść do więzienia niż się rozwieść... przynajmniej w latach 60. Myślę, że dzisiaj rozwód byłby dużo niżej."

ankas_16

Wróciłam do Polski, ponieważ moja mama, jako część chóru kościelnego, daje w kościele/kaplicy koncert. 
          
          Moja pierwsza myśl: japidi ile śniegu! 
          Niby o tym wiedziałam już wcześniej, przeglądałam w internecie najciekawsze bałwany, ale zobaczenie tego na własne oczy, to zupełnie co innego. 
          
          I to wszystko, tj. Ten śnieg leżący na dachach, ten ciemny wieczór oraz droga oświetlana latarniami, ten koncert w kościele (i to nie byle jaki, ma być wiolonczela, obój, tenory, soprany, klarnet, nawet chyba harfa), to wszystko sprawia, że czuję się jak bohaterka "Anny Kareniny", lub innej powieści toczącej się w XIX wieku, która udaje się na bożonarodzeniowy koncert do pobliskiego kościoła. 
          (Bo w sumie tak jest, tylko czasy się nie zgadzają). 
          
          Jednym słowem - urokliwy klimat. 
          Ale zimno bardzo, pls ja nie chcę się rozchorować.

ankas_16

-11? Co to kurcze jest? 
Reply

ankas_16

Alastor, zwany też truskawkowym furasem, jest tak wykreowaną postacią, że naprawdę trudno go nie lubić/nie doceniać. 
          Można nie lubić zachowań simpujących do niego fanów, można nie lubić całej otoczki, która wokół niego narosła, lecz trudno nie cenić samej w sobie postaci, ponieważ serial jest tak skonstruowany, by ukazywać jej potęgę oraz zalety. 

ankas_16

@lucek_kaczuszka  
            Faktycznie, powinnam była napisać "truskawkowy alfons", ten tytuł mu się należy 
Reply

lucek_kaczuszka

@ ankas_16  osobiście wolę "truskawkowy alfons" z pilota, ale fakt, trudno go nie lubić 
Reply

ankas_16

Po co brać udział w sylwestrze, jak można w trzech, trzy dni z rzędu?
          
          Czyli jak organizuję dwa "przedsylwestry", dzień po dniu - absolutny maraton (zimne ognie, szampan, poker, mafia, parkiet, lets go)
          Nie zdziwię się, jeśli 31 będę już tak zmęczona, że odpuszczę sobie jakiekolwiek wyjście. 
          Ale wczorajszo-dzisiejsza impreza zakończona o 4:30 pokazuje mi, że warto.
          
          Kocham imprezy \⁠(⁠ϋ⁠)⁠/⁠♩

ankas_16

@Caroleana_  I jak tam? Udało się? Czy choroba Cię rozłożyła zupełnie?
Reply

Caroleana_

@ankas_16 ja i tak zdycham z jakimś advanced przeziębieniem, łeb mnie nakurwia i mam głos jak tajemnicza monika więc nie wiem jak w ogóle jutro wyjdzie
Reply

ankas_16

Moje ulubione zwierzę to ja, próbująca zapakować coś w papier prezentowy. 
          
          
          Kompletnie nie mam skilli manualnych (poza tasowaniem kart), więc estetyczne zapakowanie czegokolwiek jest czynnością, nad którą spędzam pół godziny (jeszcze wcześniej oglądam liczne tutoriale) T-T 
          
          Najgorsze w papierze prezentowym jest to, że jeśli niechcący się go choćby muśnie taśmą klejącą, to nie można już jej odlepić, bo papier się podrze i będzie brzydko ಥ⁠‿⁠ಥ

Cierniowiec

@ ankas_16  same bro ja się poddałam w tym roku i do toreb spakowałam 
Reply

ankas_16

Słowa dnia: 
          
          "SS czarny pies, UK UK czarna su.."
          
          Czekam, aż wyląduję w Wielkiej Brytanii. 
          
          Btw - albo Stradivarius rozdaje z okazji świąt karty podarunkowe (w co wątpie), albo tajemniczy Mikołaj postanowił mi takową przesłać na maila.

6_r3osie

@ankas_16 nie doceniasz mnie 
Reply

ankas_16

@6_r3osie Domyśliłam się, że to nie Ty, gdybyś to była Ty, to byłabym zaalarmowana Twoim stalkerstwem 
Reply

6_r3osie

@ankas_16 nie no nie myszeczko, skąd mam wziąć twojego maila? (ale jak mi dasz numer to z chęcią prześle ;))
Reply

ankas_16

- No drą się porządnie. Ale co  tam właściwie leci? 
          - Daj mi chwilę... *intensywne nasłuchiwanie fragmentów utworów, które docierają* Wszystko pod kontrolą, władza opętana... "Szaman" Palucha. Sądząc po głosach, po utworze, jak i po tym, że wszyscy to znają, to mają powyżej 27 lat conajmniej. 
          - To jak? Idziemy? Mam imieniny, postawię Ballantinesa i wysłuchamy najgłośniejszego "sto lat" w historii. 
          
          
          
          Ostatecznie nie poszłyśmy, bo towarzystwo męskie było koszmarnie wstawione i brzmiało na tyle wulgarnie, że raczej trudno by było pogadać.
          Ale puścili "Black Beatels", za to plusik