drugi dzień bez telefonu zaliczony.
kurde, nudny jest telefon. najgorsze jest to scrollowanie... palec boli.
dzięki temu udało mi się skończyć czytać jedną książkę, więc ez. jutro zaczynam "Pieśń syreny" (old booktok vibesss), zobaczymy, jak działa na mnie fantasy (plot twist: nie lubię fantasy)