Już rok...
Rok od śmierci mojego pierwszego idola...
Dalej nie wieże, że już go nie ma z nami na tym świecie... A może jest? Może jest kimś innym, w innym wcieleniu? Albo w tym drugim, lepszym świecie razem z Bogiem? Tego nikt nie wie ale jedno jest pewne... nigdy i tobie nie zapomnimy Cameron. Dziś w nocy minie dokładnie rok od jego śmierci a ja dalej mam wrażenie, że on tu jest... Całym sercem jestem z jego rodziną, przyjaciółmi i fanami, którzy go kochali i dalej kochają.
Lataj wysoko aniołku. I spoczywaj w pokoju. Kocham cię ❤️