hajaqen

Chuuya x Tsujimura (hc, talks) | ZAKOŃCZONE 
          	
          	Pyzy, książka jest już dostępna w całości!
          	Drobna słabość ubrana wreszcie w formę.
          	
          	Fascynacja Mizuki Chuuyą przeradza się w uczucie, które doprowadza Dazaia do szaleństwa. Razem z Fyodorem obmyślają bezlitosną intrygę, by rozdzielić kochanków. Przy okazji na światło dzienne wychodzą najmroczniejsze sekrety dawnych partnerów.
          	
          	Ta publikacja to tylko pozory hetero – rządzi Fyozai i Soukoku, a na deser czeka bonusowy Dazai x Yukito. Kończę tę historię dokładnie tak, jak chciałam. Jest Wasza. Uwaga, treści +18
          	
          	https://www.wattpad.com/story/363375713-chuuya-x-tsujimura-hc-talks

hajaqen

Chuuya x Tsujimura (hc, talks) | ZAKOŃCZONE 
          
          Pyzy, książka jest już dostępna w całości!
          Drobna słabość ubrana wreszcie w formę.
          
          Fascynacja Mizuki Chuuyą przeradza się w uczucie, które doprowadza Dazaia do szaleństwa. Razem z Fyodorem obmyślają bezlitosną intrygę, by rozdzielić kochanków. Przy okazji na światło dzienne wychodzą najmroczniejsze sekrety dawnych partnerów.
          
          Ta publikacja to tylko pozory hetero – rządzi Fyozai i Soukoku, a na deser czeka bonusowy Dazai x Yukito. Kończę tę historię dokładnie tak, jak chciałam. Jest Wasza. Uwaga, treści +18
          
          https://www.wattpad.com/story/363375713-chuuya-x-tsujimura-hc-talks

hajaqen

Obłęd POLICE AU | ZAKOŃCZONE
          
          Pyzy,
          książka Obłęd jest już dostępna w całości! 
          Drobne przypomnienie: tylko dla Czytelników +18
          Historia składa się z 22 rozdziałów i epilogu.
          
          https://www.wattpad.com/story/405794523-obłęd-fyozai-police-au
          
          Wersję po ang będę wstawiać na ao3: https://archiveofourown.org/works/87017611/chapters/230404891

hajaqen

▪︎ rozdział 22 | +18
          
          Takie dni nie zdarzają się często, więc Dazai miał powody do świętowania, a nie były to nawet jego urodziny! Te będzie dopiero obchodził za trzy miesiące. Zdecydował, że warto jeszcze je przeżyć.
          
          Oficjalne pismo, które przekazał mu redaktor, podsumowało jego dotychczasowe życie pod nazwiskiem Tsushima. Rodowa machina wypluła go raz a dobrze, ale — jak wspomniał najstarszy brat — zadbano o to, by wylądował na cztery łapy. Środki na "podjęcie samodzielnej egzystencji" brzmiały jak eufemizm dla opłaconego milczenia...
          
          Warunkiem do otrzymania finansowej poduszki okazał się dożywotni zakaz wykorzystywania w utworach literackich życia prywatnego wszystkich członków rodziny.
          
          Dazai zagwizdał. Nie należał już do niej, więc to go nie dotyczyło.
          
          Kwota na dokumencie i tak była imponująca! Dwadzieścia dwa lata bycia rozczarowaniem miało więc swoją rynkową wartość. Wynagrodzili mu każdą sekundę rodzinnej gehenny z nawiązką, jakby chcieli wykupić sobie miejsce w niebie po tym, co mu zgotowali...
          
          https://www.wattpad.com/1637256847-obłęd-fyozai-police-au-狂気-22

hajaqen

▪︎ rozdział 21 | +18
          
          No i się doigrał. Musiał być ten pierwszy raz, huh...
          
          Chuuya pomyślał, że postąpił właściwie, usuwając osobistą opinię pisarza o politykach; mogłaby narobić więcej bałaganu, choć zastanawiał się, czy było cokolwiek, co wprawiało Dazaia w lepszy nastrój od płonącego świata, który sam z taką zawziętością podpalał.
          
          Może wcale nie obraziłby się, gdyby wywiad ukazał się w oryginalnej wersji? Błysk w oku, z jakim rzucił mu prowokujące słowa, powrócił we wspomnieniach krytyka. Cóż, znając go, na pewno obróciłby wszystko na swoją korzyść, nawet gniew potężnego rodzica. 
          
          Chyba że już to zrobił.
          
          https://www.wattpad.com/1637025031-obłęd-fyozai-police-au-狂気-21

hajaqen

▪︎ rozdział 20 | +18
          
          Zaginiony współlokator wrócił po kilku dniach nieobecności, mając nadzieję, że nie wygląda, jakby obudził się na workach ze śmieciami upchniętymi w ciemne kąty. Jedyną pamiątkę po życiu włóczęgi stanowił delikatny zarost na twarzy. Taka powaga nie współgrała z fałszywie beztroską osobowością, dlatego rzadko pozwalał sobie na to zaniedbanie. Od razu po przekroczeniu progu zamierzał skierować kroki do łazienki, gdy przywitała go z wnętrza mieszkania plama formująca się w bladą twarz komisarza. Nie krzyknął tylko dlatego, bo ta plama miała tak samo białe stopy. Duchy przecież nie mają stóp...
          
          Jego uszy połechtały dźwięki muzyki klasycznej, na której skupił się po krótkiej chwili. Paganini. 24 kaprysy na skrzypce solo. Półmrok w mieszkaniu stanowił przyjemną oprawę wizualną dla diabelskiego skrzypka jak mówiono o autorze. Dla tego demona pod ścianą — również.
          
          https://www.wattpad.com/1626525261-obłęd-fyozai-police-au-狂気-20

hajaqen

▪︎ rozdział 19 | +18
          
          W tym dniu nie wydarzyło się nic szczególnego dla ludzkości, która jak zwykle była irytująca. To jego stary świat nagle legł w gruzach, a on niemal się obraził, że tej tragedii nikt nie dostrzegł. Opuszczony przez najbliższych, włóczył się bez celu. Przestał zaglądać ludziom w twarze, gdy zaczął w nich dostrzegać cień oskarżeń wycelowanych pod jego adresem. Nie śmiejcie się ze mnie, durnie. Nie zrobiłem nic złego. To mnie skrzywdzono. Nie mógł się pokazać komisarzowi w takim stanie. Naraziłby się na kpinę, że bez ojca naprawdę jest już niczym...
          
          Nawet nie nikim, tylko niczym.
          
          Jak spuszczony ze smyczy pies.
          
          Bezpański pies. Dobre.
          
          Kpiący uśmiech wygiął mu twarz.
          
          https://www.wattpad.com/1626192211-obłęd-fyozai-police-au-狂気-19

hajaqen

▪︎ rozdział 18 | +18
          
          Zgodnie z umową Dazai wkrótce otrzymał od Chuuyi propozycję artykułów. Zaakceptował wszystkie po dokładnym ich przestudiowaniu wbrew zapowiedziom stanowiącym tylko kolejne kłamstwo pisarza i odesłał je, gratulując materiału na wyłączność.
          Recenzja wprawiła go w wyśmienity nastrój. Nie zniszczył go także brak fragmentu o skurwiałych politykach, na który po cichu liczył. Jak przypuszczał, został cudownie przemilczany, ale żył nadzieją do końca, że maluszek skorzysta z prowokacji... 
          Całość tak bardzo wywarła na nim wrażenie, że aż skopiował plik, mimo że recenzja wcale nie opiewała powieści w samych superlatywach. 
          Pojawiły się gorzkie słowa wycelowane w jego zawyżoną samoocenę czy przesadzone opisy... Typowe dla jego prozy.
          To nic. Chuuya był profesjonalistą w każdym calu i to udowodnił — prywatnie mógł go nienawidzić, ale nigdy nie w swoich artykułach. 
          Dlatego bywał nudny.
          
          https://www.wattpad.com/1625850219-obłęd-fyozai-police-au-狂気-18

hajaqen

▪︎ rozdział 17 | +18
          
          — Zgadza się. Sypialiśmy ze sobą — odparł ostrzej niż zamierzał, przeszywając go spojrzeniem.
          Chyba złagodził tym jego irytację, która objawiała się uporczywym milczeniem, bo zauważył, jak partner rozluźnia szczękę. 
          Lubił ten profil — duży, prosty nos i surowe rysy...
          Komisarz nie należał do klasycznych przystojniaków, ale w jego prezencji ukrywała się jakaś wymykająca się ramom pierwotna dzikość. Mógł sprawiać wrażenie efemerycznego intelektualisty, który zapominał o śnie i jedzeniu, zajęty studiowaniem francuskich literatów, ale jak przystało na Rosjanina, nawet z taką aparycją oswoiłby niedźwiedzia.
          — Nie rozumiem, po co potrzebujesz potwierdzenia czegoś, co sam tym swoim szóstym zmysłem odgadłeś już wtedy...
          — Wystarczyło tylko na was spojrzeć.
          Nieprawda. On mnie nienawidzi. 
          A ja nie pozostaję mu dłużny...
          
          https://www.wattpad.com/1620421005-obłęd-fyozai-police-au-狂気-17

hajaqen

▪︎ rozdział 16 | +18
          
          Chuuya zamrugał, jakby coś wpadło mu do oka.
          — Zawsze byłeś niespełna rozumu... — podsumował.
          Chciał jeszcze dodać — i za to właśnie cię pokochałem, dupku, za to, że w świecie, który nie pozwala być sobą, ty usilnie pozostajesz sobą, choćby wszyscy mieli cię za to nienawidzić. 
          Przynajmniej tak to wybrzmiało w głowie Dazaia. 
          Nic takiego jednak się nie wydarzyło.
          Pisarz szybko przywołał się do porządku.
          — Prawda? Cieszę się, że sobie radzisz, Chuuya — powiedział nagle z całkowitą szczerością. — Naprawdę. Jeszcze raz dzięki za dziś!
          Chuuya skinął głową.
          — To oczywiste, Dazai. Przeżyłem z tobą. To mnie zahartowało. Kiedy chcę dać komuś w mordę, przypominam sobie, że nikt nie zasługuje na to bardziej niż ty i moja agresja magicznie wyparowuje! Twoje wspomnienie trzyma mnie w ryzach... 
          — To... jeszcze komplement czy groźba?
          
          https://www.wattpad.com/1620420497-obłęd-fyozai-police-au-狂気-16

hajaqen

▪︎ rozdział 15 | +18
          
          Poranna scena nosiła jakiś szyderczy rys względem pozostałych poranków, których wszak przeżyli ze sobą już wiele w ciągu czterech lat, a słowo przeżyć oznaczało w ich przypadku brutalną dosłowność... 
          
          Nim Fyodor znów utknął w biurze na pół dnia, na wyraźne polecenie tej niszczycielskiej siły przygotował jeszcze pożywne, całkiem smaczne śniadanie wraz z przekąskami i zaparzył kawę. 
          
          Intensywny aromat świeżo zmielonych ziaren przypomniał im, że minęło już trochę czasu od ostatniej, którą pili tu wspólnie. 
          
          W nagrodę Dazai pożegnał go głębokim pocałunkiem.
          
          https://www.wattpad.com/1620164438-obłęd-fyozai-police-au-狂気-15