hajaqen

▪︎ rozdział 19 | +18
          	
          	W tym dniu nie wydarzyło się nic szczególnego dla ludzkości, która jak zwykle była irytująca. To jego stary świat nagle legł w gruzach, a on niemal się obraził, że tej tragedii nikt nie dostrzegł. Opuszczony przez najbliższych, włóczył się bez celu. Przestał zaglądać ludziom w twarze, gdy zaczął w nich dostrzegać cień oskarżeń wycelowanych pod jego adresem. Nie śmiejcie się ze mnie, durnie. Nie zrobiłem nic złego. To mnie skrzywdzono. Nie mógł się pokazać komisarzowi w takim stanie. Naraziłby się na kpinę, że bez ojca naprawdę jest już niczym...
          	
          	Nawet nie nikim, tylko niczym.
          	
          	Jak spuszczony ze smyczy pies.
          	
          	Bezpański pies. Dobre.
          	
          	Kpiący uśmiech wygiął mu twarz.
          	
          	https://www.wattpad.com/1626192211-obłęd-fyozai-police-au-狂気-19

hajaqen

▪︎ rozdział 19 | +18
          
          W tym dniu nie wydarzyło się nic szczególnego dla ludzkości, która jak zwykle była irytująca. To jego stary świat nagle legł w gruzach, a on niemal się obraził, że tej tragedii nikt nie dostrzegł. Opuszczony przez najbliższych, włóczył się bez celu. Przestał zaglądać ludziom w twarze, gdy zaczął w nich dostrzegać cień oskarżeń wycelowanych pod jego adresem. Nie śmiejcie się ze mnie, durnie. Nie zrobiłem nic złego. To mnie skrzywdzono. Nie mógł się pokazać komisarzowi w takim stanie. Naraziłby się na kpinę, że bez ojca naprawdę jest już niczym...
          
          Nawet nie nikim, tylko niczym.
          
          Jak spuszczony ze smyczy pies.
          
          Bezpański pies. Dobre.
          
          Kpiący uśmiech wygiął mu twarz.
          
          https://www.wattpad.com/1626192211-obłęd-fyozai-police-au-狂気-19

hajaqen

▪︎ rozdział 18 | +18
          
          Zgodnie z umową Dazai wkrótce otrzymał od Chuuyi propozycję artykułów. Zaakceptował wszystkie po dokładnym ich przestudiowaniu wbrew zapowiedziom stanowiącym tylko kolejne kłamstwo pisarza i odesłał je, gratulując materiału na wyłączność.
          Recenzja wprawiła go w wyśmienity nastrój. Nie zniszczył go także brak fragmentu o skurwiałych politykach, na który po cichu liczył. Jak przypuszczał, został cudownie przemilczany, ale żył nadzieją do końca, że maluszek skorzysta z prowokacji... 
          Całość tak bardzo wywarła na nim wrażenie, że aż skopiował plik, mimo że recenzja wcale nie opiewała powieści w samych superlatywach. 
          Pojawiły się gorzkie słowa wycelowane w jego zawyżoną samoocenę czy przesadzone opisy... Typowe dla jego prozy.
          To nic. Chuuya był profesjonalistą w każdym calu i to udowodnił — prywatnie mógł go nienawidzić, ale nigdy nie w swoich artykułach. 
          Dlatego bywał nudny.
          
          https://www.wattpad.com/1625850219-obłęd-fyozai-police-au-狂気-18

hajaqen

▪︎ rozdział 17 | +18
          
          — Zgadza się. Sypialiśmy ze sobą — odparł ostrzej niż zamierzał, przeszywając go spojrzeniem.
          Chyba złagodził tym jego irytację, która objawiała się uporczywym milczeniem, bo zauważył, jak partner rozluźnia szczękę. 
          Lubił ten profil — duży, prosty nos i surowe rysy...
          Komisarz nie należał do klasycznych przystojniaków, ale w jego prezencji ukrywała się jakaś wymykająca się ramom pierwotna dzikość. Mógł sprawiać wrażenie efemerycznego intelektualisty, który zapominał o śnie i jedzeniu, zajęty studiowaniem francuskich literatów, ale jak przystało na Rosjanina, nawet z taką aparycją oswoiłby niedźwiedzia.
          — Nie rozumiem, po co potrzebujesz potwierdzenia czegoś, co sam tym swoim szóstym zmysłem odgadłeś już wtedy...
          — Wystarczyło tylko na was spojrzeć.
          Nieprawda. On mnie nienawidzi. 
          A ja nie pozostaję mu dłużny...
          
          https://www.wattpad.com/1620421005-obłęd-fyozai-police-au-狂気-17

hajaqen

▪︎ rozdział 16 | +18
          
          Chuuya zamrugał, jakby coś wpadło mu do oka.
          — Zawsze byłeś niespełna rozumu... — podsumował.
          Chciał jeszcze dodać — i za to właśnie cię pokochałem, dupku, za to, że w świecie, który nie pozwala być sobą, ty usilnie pozostajesz sobą, choćby wszyscy mieli cię za to nienawidzić. 
          Przynajmniej tak to wybrzmiało w głowie Dazaia. 
          Nic takiego jednak się nie wydarzyło.
          Pisarz szybko przywołał się do porządku.
          — Prawda? Cieszę się, że sobie radzisz, Chuuya — powiedział nagle z całkowitą szczerością. — Naprawdę. Jeszcze raz dzięki za dziś!
          Chuuya skinął głową.
          — To oczywiste, Dazai. Przeżyłem z tobą. To mnie zahartowało. Kiedy chcę dać komuś w mordę, przypominam sobie, że nikt nie zasługuje na to bardziej niż ty i moja agresja magicznie wyparowuje! Twoje wspomnienie trzyma mnie w ryzach... 
          — To... jeszcze komplement czy groźba?
          
          https://www.wattpad.com/1620420497-obłęd-fyozai-police-au-狂気-16

hajaqen

▪︎ rozdział 15 | +18
          
          Poranna scena nosiła jakiś szyderczy rys względem pozostałych poranków, których wszak przeżyli ze sobą już wiele w ciągu czterech lat, a słowo przeżyć oznaczało w ich przypadku brutalną dosłowność... 
          
          Nim Fyodor znów utknął w biurze na pół dnia, na wyraźne polecenie tej niszczycielskiej siły przygotował jeszcze pożywne, całkiem smaczne śniadanie wraz z przekąskami i zaparzył kawę. 
          
          Intensywny aromat świeżo zmielonych ziaren przypomniał im, że minęło już trochę czasu od ostatniej, którą pili tu wspólnie. 
          
          W nagrodę Dazai pożegnał go głębokim pocałunkiem.
          
          https://www.wattpad.com/1620164438-obłęd-fyozai-police-au-狂気-15

hajaqen

▪︎ rozdział 14 | +18
          
          Chyba nie było sensu dłużej ukrywać się za kłamstwami... Zresztą już go męczyły. O ile przyjemniej byłoby je z siebie wyrzucić niż pozwolić im gnić przez następny rok! Wszystkie lata spędzone pod jednym dachem prowadziły do momentu, który odwlekał w nieskończoność.
          
          Podwójne samobójstwo. Te słowa nigdy nawet na chwilę go nie opuściły, pogłębiając jego mrok. Jeszcze wczoraj stał w tym samym miejscu, z pustką w oczach obserwując w dole fale szarpiące skały.
          
          https://www.wattpad.com/1618891148-obłęd-fyozai-police-au-狂気-14

hajaqen

Walentynkowy (i spóźniony) fyozai special:
          
          — Ale ty lubisz hazard, demonie Dostojewski, prawda? — wypowiedział te słowa przeciągle, jakby bawił się nimi niczym kot nową zabawką. — Właśnie dlatego wychodzisz... Słyszę to. Jesteś już na zewnątrz. No, pospiesz się. O tej porze w sklepach mogą być kolejki, a mi zaczyna już brakować alkoholu...
          I pomysłów jak uprzykrzyć ci życie bardziej.
          — Niech cię diabli wezmą, Dazai...
          — Dzisiaj? — Detektyw zapatrzył się na kalendarz ścienny, gniotąc ostatni płatek róży. — Liczę na to. W końcu to robi się w Walentynki, czyż nie?
          
          https://www.wattpad.com/1618599096-fyozai-zbrodnia-maybe-we-should-have-a-drink

hajaqen

Pyzy,
          przez miesiąc nie aktualizowałam najnowszej książki fyozai [OBŁĘD], dlatego w ten weekend w ramach przeprosin wracam z aż trzema nowymi rozdziałami:
          
          rozdział 11 - https://www.wattpad.com/1598062171-obłęd-fyozai-police-au-狂気-11
          rozdział 12 - https://www.wattpad.com/1618493616-obłęd-fyozai-police-au-狂気-12
          rozdział 13 - https://www.wattpad.com/1618695078-obłęd-fyozai-police-au-狂気-13
          
          Łączna długość wg Wattpada: 43 minuty
          
          Have fun! Później może być z tym ciężko, bo na 14 rozdział sama nie jestem gotowa ^_^

hajaqen

Usiadł plecami do pisarza, z którym ostatnio dzielił życie i brak cierpliwości, i na chwilę ukrył twarz w dłoniach.
          — Jak długo jeszcze zamierzasz tak żyć?
          Ostry zapach wydzielający się z jego przepoconych ubrań uderzył Dazaia w nos, ale nie mógł mu robić wyrzutów, jeśli sam brał prysznic kilka dni temu.
          — Jak?
          — Nie jestem w nastroju do żartów, Dazai.
          — Nie rozumiem, o co ci chodzi. Żyję najlepszą wersją życia, ograniczając kontakty z ludźmi do niezbędnego minimum, za które jeszcze mi płacą — zaświergotał. — Mogę pociągnąć tak jeszcze długo. Ty od nich wracasz i już się duszę.
          
          Pyzunie, nowe opowiadanie fyozai +18 ma już 10 rozdziałów.
          
          Zapraszam!
          
          https://www.wattpad.com/story/405794523-obłęd-fyozai-police-au