wSzYsTkO jEsT pOlItYcZnE (ktoś mi dead ass powiedział, że powietrze też jest polityczne, pojebie mnie. Zanieczyszczenie powietrza? Owszem, ale nie powietrze samo w sobie, sklej pizdę)
Przecież takie podejście to jest przepis na oddział zamknięty w psychiatryku, jeżeli patrzysz na drzewo i myślisz o ludobójstwach i roztapiającym się lodzie, to prędzej czy później ocipiejesz do reszty a i tak nikomu nie pomagasz
O polityce to się mówi, gdy to mówienie jest w jakimkolwiek stopniu relevant i cokolwiek wnosi
Najlepsze jest to, że nikt o polityce nie yappuje tyle, co genZ w necie
Nawet politycy o tym tyle nie pierdolą
Nawet osoby najbardziej dotknięte tymi problemami mają inne rzeczy do roboty
Nwm czemu, może żeby kurwa nie zwariować?
Wiele rzeczy można nazwać politycznymi, ale nie wszystko
Nawet nie każde dzieło każdego artysty można nazwać politycznym bez bawienia się w psychotyczne association game
That being said... The only good fascist is a dead fascist and the only ethical billionaire is not a billionaire